Reklama

Niezwykły pomysł Szwedów. Przyjmie się?

Tiry na tory? Nie. Pociągi na drogi! Na drogach Australii zobaczyć można ogromne, wieloczłonowe ciężarówki zwane potocznie pociągami drogowymi. Podobną ideę, na swój sposób, wykorzystali właśnie Szwedzi.

Na autostradzie E16, w okolicach miasta Gävle w centralnej części kraju, powstała pierwsza na świecie zelektryfikowana droga. Gotowa już, licząca około 2 km długości, jezdnia to wynik  współpracy pomiędzy szwedzkim rządem a sektorem prywatnym. Projekt, w dłuższej perspektywie, ma na celu stworzenie sieci transportowej wolnej od paliw kopalnych.

Reklama

Pomysł jest prosty, ale i kontrowersyjny. Chcąc oszczędzać środowisko Szwedzi zdecydowali się zaadoptować do ciągników siodłowych technologie stosowane od dziesiątek lat w kolejnictwie. Mówiąc krótko - nad prawym pasem jezdni rozciągnięto trakcję elektryczną, z której korzystać ma flota specjalnych ciężarówek dostarczonych przez Scanię.

Wykorzystywane w ramach eksperymentu Scanie G360 4x2 są swoistą hybrydą klasycznej ciężarówki z trolejbusem. Pojazdy wyposażono w wysokoprężny, pracujący na biopaliwie, silnik o pojemności 9,0 l generujący moc 360 KM. Jednostka, legitymująca się normą emisji spalin Euro 6, wspomagana jest przez elektryczny motor trakcyjny rozwijający 130 kW (176 KM) i aż 1050 Nm.

Silnik zasilany jest z niewielkiej baterii akumulatorów, które - podobnie jak w pociągach czy tramwajach - za pomocą pantografu - czerpią energię z napowietrznych linii. Gdy auto opuszcza zelektryfikowany pas ruchu pantograf jest automatycznie składany, a samochód kontynuuje podróż korzystając z silnika spalinowego.

W pracach nad nowymi drogami, oprócz Scanii i całej masy prywatnych inwestorów, wzięli też udział inżynierowie Siemensa i środowisko akademickie. "Elektryczne drogi" to jeden z kluczowych elementów ambitnego planu, w ramach którego od 2030 roku ze szwedzkich salonów zniknąć mają wszelkie środki transportu uzależnione od paliw kopalnych.

Warto dodać, ze w ramach tego samego planu, już w październiku, po ulicach szwedzkiego miasta Södertälje kursować będzie pierwszy elektryczny autobus wykorzystujący sieć, wbudowanych w drogę, punktów bezprzewodowego ładowania. Konstruktorzy chcą, by pojazd ładował się bezprzewodowo w czasie postoju na poszczególnych przystankach lub zajezdniach. Operacja taka trwać ma zaledwie między 6 a 7 minut.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: samochody hybrydowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje