Reklama

Łada wypłaci dywidendę? Zaskakujące wiadomości z Rosji!

Fani pojazdów z FSO z zazdrością przyglądać się dziś mogą nie tylko sukcesom Dacii i Skody. Do grona producentów pojazdów z dawnego Bloku Wschodniego, którym udało się wyjść z ustrojowej transformacji obronną ręką, dołączyła właśnie Łada.

Przez wiele lat firma nie potrafiła odnaleźć się w nowej rzeczywistości rynkowej i balansowała na krawędzi bankructwa. Przełomem okazał się być rok 2008, gdy pierwszą pulę (25 proc.) udziałów w AutoWAZ odkupił od rosyjskich władz koncern Renault-Nissan. W negocjacje osobiście zaangażował się wówczas Władimir Putin. Prezydent z typową dla siebie gracją zmotywował nowych inwestorów do modernizacji zakładu w Togliatti. Zagroził m. in., że jeśli nie zajmą się restrukturyzacją, stracą udziały.

Reklama

Mimo że tego typu deklaracja stała w jawnej sprzeczności z prawami wolnego rynku - groźba Putina przyniosła pożądany efekt. W 2009 roku przedstawiciele Nissan-Renault ogłosili długoterminowy plan rozwoju Łady. Pierwszym efektem współpracy był zaprezentowany w 2010 roku model 2190 Granta - niewielki sedan z pogranicza segmentów B i C.

Niestety imperialna polityka Rosji nie ułatwiała pracy zarządowi AutoWAZ. Największe inwestycje zbiegły się w czasie z rynkową zapaścią wywołaną sankcjami nałożonymi na Rosję po zaangażowaniu się w konflikt na Ukrainie. Popyt na nowe auta spadł na lokalnym rynku o ponad 30 proc., co nie pozostało bez wpływu na kondycję finansową firmy. Jeszcze w 2015 roku AutoWAZ zanotował rekordową stratę w wysokości 73,8 mld rubli (928 mln dolarów). Wydawało się, że dni Łady są już policzone.

Okazuje się jednak, że inwestycje w zupełnie nowe modele zaczynają przynosić spodziewany efekt. Dzięki wprowadzeniu do oferty nowej Vesty Łada powróciła na pozycję rynkowego lidera. Obecnie udział producenta w ogóle sprzedaży na rosyjskim rynku sięga już 20 proc. Co więcej, firma - pierwszy raz od dekady - ma szansę wygenerować pokaźny zysk!

Siergiej Chemezow - prezes państwowego koncernu Rostek, który z ramienia Kremla, kontroluje część należących do państwa udziałów w AutoWAZ - zdradził, że w przyszłym roku firma może wygenerować znaczny zysk. Już w tym roku udało się wypracować zysk operacyjnym, a prognozy dotyczące kolejnych miesięcy mogą napawać optymizmem. Chemezow nie wyklucza, że rok 2018 może się nawet zakończyć... wypłatą dywidendy!

W bieżącym roku AutoWAZ zwiększył przychody do 158,6 mld rubli (+21,5 proc.). Dzięki optymalizacji kosztów i korzystnemu kursowi walut firma osiągnęła ostatnio zysk operacyjny na poziomie 1,9 mld rubli.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje