Za taki manewr nie będzie mandatu. Od 30 marca od razu zabiorą prawo jazdy
Już 30 marca wejdą w życie nowe przepisy dla kierowców, które zakładają znacznie wyższe kary za poszczególne wykroczenia na drodze. Za manewry, za które dotychczas groził zaledwie mandat karny, teraz kierujący straci prawo jazdy, a w skrajnych przypadkach orzeczony zostanie przepadek pojazdu.

W skrócie
- 30 marca wchodzą w życie nowe przepisy drogowe przewidujące utratę prawa jazdy za określone wykroczenia.
- Za nielegalne wyścigi i drift na ogólnodostępnej przestrzeni grozi odebranie prawa jazdy, usunięcie pojazdu na 30 dni oraz kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat.
- Za drift lub jazdę na jednym kole przewidziane są mandaty minimum 2,5 tys. zł, nawet 22 punkty karne oraz zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Przypomnijmy, że 3 marca bieżącego roku wszedł w życie drugi z tegorocznych dużych pakietów zmian w przepisach drogowych. Jedną z kluczowych nowości jest utrata prawa jazdy na okres trzech miesięcy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h na drodze jednojezdniowej, dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym, a także możliwość ubiegania się o prawo jazdy kat. B przez osoby, które ukończyły 17. rok życia. To jednak nie koniec rewolucji, bo kolejna część zmian zacznie funkcjonować od 30 marca.
Rewolucja w przepisach ruchu drogowego. Od 30 marca zamiast mandatu stracisz prawo jazdy
W Kodeksie karnym została wprowadzona definicja "nielegalnego wyścigu samochodowego" oraz "driftu", który bezpośrednio odnosi się także do jazdy na jednym kole na motocyklu. Za te manewry nie będzie już grozić tylko mandat karny, ale również utrata prawa jazdy, a nawet przepadek pojazdu.

Jaka kara grozi za udział w nielegalnym wyścigu?
Nielegalnym wyścigiem - według definicji zawartej w Kodeksie karnym - jest "rywalizacja kierujących co najmniej dwoma pojazdami mechanicznymi w ruchu lądowym, z zamiarem pokonania określonego odcinka drogi w jak najkrótszym czasie i z naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym".
Co istotne, kary obejmują nie tylko uczestników nielegalnego wyścigu, ale również organizatorów - od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Karane będą także same przygotowania do takiej imprezy, za co grozi do 3 lat więzienia. W skrajnych przypadkach konsekwencje mogą również obejmować przepadek pojazdu.
Drift i jazda na jednym kole. Mandat, punkty i utrata prawa jazdy
Zgodnie z brzmieniem art. 86c Kodeksu wykroczeń:
kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd mechaniczny celowo wprowadzając go w poślizg lub doprowadzając do utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu podlega karze grzywny nie niższej niż 1 500 zł. Ponadto jeżeli następstwem powyższego wykroczenia jest spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, sprawca podlega karze grzywny nie niższej niż 2 500 zł.
Definicja ta odnosi się bezpośrednio do popularnego driftu oraz wheelie, czyli jazdy jednośladem na jednym kole. Poza samym mandatem karnym w wysokości co najmniej 1,5 tys. zł, zatrzymane zostanie również prawo jazdy na okres 3 miesięcy. Znacznie wyższa kara grozi, jeżeli drift lub wheelie doprowadziło do stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym. Wówczas minimalna grzywna wzrasta do 2,5 tys. zł.
Ile praw jazdy zatrzymano w 2025 r.?
Zaostrzenie kar jest niejako koniecznie, co potwierdzają policyjne statystyki. W minionym roku funkcjonariusze zatrzymali 77 875 praw jazdy, a w tym 24 341 na okres trzech miesięcy. Liczba wykroczeń, za które uprawnienia zostaną czasowo zatrzymane stale się rozrasta, więc liczba ta może być wyższa w bieżącym roku.
Jak poinformował Interię Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji tylko w marcu zatrzymano uprawnienia 509 kierowcom za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym, i aż 1202 kierującym poza obszarem zabudowanym. Niechlubnym rekordzistą miesiąca był piątek 13 marca, gdy z prawem jazdy pożegnało się 77 osób.









