To już koniec Audi A8, zamówienia zamknięte. Model znika po 32 latach
To historyczna chwila - Audi zapowiedziało zakończenie produkcji modelu A8. Nowej generacji tego modelu już nie będzie, co oznacza wycofanie się z segmentu luksusowych limuzyn. Koniec A8 nadszedł po przeszło 30 latach od premiery pierwszego modelu o tej nazwie.

Spis treści:
- Audi A8 się zestarzało. To już jest koniec
- Audi A8 debiutowało w 1994 roku
- Audi Q9 ma przejąć rolę A8
Segment luksusowych limuzyn nigdy nie był fragmentem rynku, w którym producenci lokowali duże ilości samochodów. Jednak drogie, luksusowe limuzyny sprzedawano ze znaczną marżą, były więc źródłem dobrego zarobku. Co więcej, ugruntowana pozycja w tym segmencie była dla producentów również prestiżem, stąd mogło się wydawać, że takie pojazdy, jak BMW serii 7, Mercedes klasy S czy Audi A8 właśnie to pojazdy, których przyszłość nie jest zagrożona.
Audi A8 się zestarzało. To już jest koniec
Jednak obecne nawarstwiające się problemy (chińska ekspansja, zaostrzające się unijne normy emisji spalin czy amerykańskie cła) sprawiły, że producenci muszą bez sentymentów weryfikować swoje plany. W Audi taka analiza doprowadziła do zakończenia produkcji A8.
Obecna generacja tego modelu pojawiła się 2017 roku, jest więc już wiekową konstrukcją i nie dotrzymuje kroku konkurencji. Według firmy analitycznej Dataforce, w 2025 roku Mercedes sprzedał w Europie 5619 egzemplarzy klasy S, a BMW - 4678 sztuk serii 7. Tymczasem Audi znalazło nabywców dla zaledwie 2406 egzemplarzy A8.
Zamówienia na ten model na rodzimym, niemieckim rynku zostały zamknięte w lutym. Następnie ruszyła lawina. W Polsce konfigurator A8 wita użytkowników komunikatem o wyczerpaniu kwot produkcyjnych. We Francji i Austrii klienci mogą wybierać już tylko spośród egzemplarzy stojących w magazynach dealerów. Włosi informują wprost: modelu nie można już zamawiać do indywidualnej produkcji. Z kolei w Czechach A8 po prostu zniknęło z oficjalnej witryny marki.
Audi A8 debiutowało w 1994 roku
Model A8 zadebiutował w 1994 roku jako następca Audi V8. Cel był niezwykle ambitny: udowodnić, że marka z czterema pierścieniami potrafi stworzyć auto równie luksusowe co legendarny Mercedes Klasy S i technologicznie wyprzedzić BMW serii 7.
Już pierwsza generacja (D2) była technicznym majstersztykiem. Zastosowanie technologii Audi Space Frame (ASF) - aluminiowej konstrukcji nośnej - pozwoliło drastycznie obniżyć masę auta przy jednoczesnym zwiększeniu jego sztywności. W połowie lat 90. był to krok rewolucyjny.
Przez trzy dekady to właśnie w A8 debiutowały najbardziej zaawansowane systemy napędu quattro, skrętne tylne osie czy pionierskie rozwiązania z zakresu oświetlenia laserowego. Samochód stał się symbolem dyskretnego luksusu, wybieranym przez rządy, korporacje i miłośników inżynierskiego kunsztu.
Audi Q9 ma przejąć rolę A8
Audi chce, by rolę flagowego modelu po A8 przejął nowy, duży SUV, który będzie nazywał się Q9. Model ten będzie zadebiutuje już w 2026 roku, razem z Q7 nowej generacji. Oba modele będą spokrewnione, oba będą produkowane w zakładzie Volkswagena na Słowacji.
Q9 będzie pojazdem oferowanym z wieloma napędami. Liczyć można na silniki Diesla, benzynowe oraz hybrydowe układy napędowe typu plug-in, z zasięgiem w trybie elektrycznym przekraczającym 100 km.
Audi liczy, że Q9 przypadnie do gustu szczególnie kierowcom amerykańskim. Obecnie koncern ma tym rynku problemy wywołane cłami. Audi nie ma fabryka w USA, wobec czego jego modele są obłożone 15-procentową stawką. W efekcie dostawy w ubiegłym roku na rynku amerykańskim spadły o 16 proc. do niespełna 171 tys. samochodów. Jak podaje samo Audi - cła kosztowały firmę 1,2 mld euro.









