Od 2 marca zmiany na stacjach paliw. Kto ma diesla, ten żałuje
Nadchodzący tydzień przyniesie wyraźny wzrost cen paliw na polskich stacjach. Dotknie on właścicieli wszystkich pojazdów, bez względu na rodzaj wykorzystywanego paliwa. Podwyżki najbardziej odczują jednak posiadacze samochodów z silnikami Diesla.

W skrócie
- Od 2 marca na polskich stacjach paliw prognozowany jest wzrost cen wszystkich rodzajów paliwa.
- Najbardziej podwyżki dotkną właścicieli samochodów z silnikami Diesla, gdzie ceny przekroczą 6 zł za litr.
- Sytuacja na rynku paliw zaostrza się ze względu na wzrost cen ropy Brent i działania zbrojne USA oraz Izraela przeciwko Iranowi.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Ceny paliw w Polsce od 2 marca
Jak informują analitycy portalu e-petrol.pl, nadchodzący tydzień przyniesie kolejny już wzrost cen paliw na polskich stacjach. Jest to efekt podwyżek w hurcie, które miały miejsce w tygodniu mijającym. Obecnie za paliwo na polskich stacjach płacimy:
- Pb95 - 5,74 zł
- Pb98 - 6,52 zł
- ON - 5,99 zł
- LPG - 2,77 zł
Natomiast według najnowszych prognoz, od 2 marca ceny paliw w Polsce będą kształtowały się następująco:
- Pb95 - 5,73-5,85 zł
- Pb98 - 6,52-6,64 zł
- ON - 6,01-6,14 zł
- LPG - 2,75-2,84 zł
Mówimy zatem o nawet kilkunastogroszowych podwyżkach za litr benzyny oraz oleju napędowego. W najgorszej sytuacji są jednak właściciele diesli - po pierwsze pewne jest przebicie psychologicznej bariery 6 zł/l. Po drugie zaś ropa może zanotować najwyższy wzrost ze wszystkich paliw - aż o 15 gr.
Czy czekają nas kolejne podwyżki cen paliw w Polsce?
Analitycy w swoim piątkowym raporcie przypomnieli, że cena ropy Brent utrzymuje się ostatnio powyżej 70 dolarów za baryłkę. Wynika to z napiętej sytuacji politycznej i realnej możliwości amerykańskiego uderzenia na Iran. Gdyby do niego doszło - pisali eksperci - można oczekiwać "radykalnych weryfikacji prognoz w górę".
Dzisiaj już wiemy, że operacja wojskowa właśnie się rozpoczęła, a Izrael przypuścił "prewencyjny atak" na Iran w sobotę rano. Niedługo potem prezydent Donald Trump potwierdził, że USA rozpoczęły dużą operację bojową w Iranie, a także wezwał naród irański do przejęcia władzy w kraju.
- Atak został przeprowadzony w sobotę, a więc w dzień, w którym nie ma notowań ropy naftowej. Gdyby były notowania, to zapewne reakcja byłaby paniczna. Ale w poniedziałek inwestorzy już będą wiedzieć więcej, na przykład czy doszło do uszkodzeń infrastruktury naftowej i czy został zaburzony tranzyt ropy - powiedział PAP analityk rynku paliw Jakub Bogucki z e-petrol. pl.










