Fiat szuka oszczędności. Rozwiązaniem ogranicznik prędkości
Dyrektor generalny Fiata podkreśla, że ustanowienie "górnej granicy" prędkości mogłoby być bardziej ekonomiczną alternatywą dla kosztownych systemów bezpieczeństwa, które dziś nakładają europejskie regulacje.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami UE samochody muszą być wyposażone m.in. w inteligentne systemy wspomagania prędkości, kamery i czujniki, które nadzorują koncentrację kierowcy, automatyczne systemy hamowania oraz asystentów pasa ruchu.
Chociaż niektóre z tych rozwiązań przydają się w mieście - m.in. system AEB, który potrafi wykryć kolizje z innymi pojazdami, pieszymi i rowerzystami - sporo z nich zostało stworzonych głównie z myślą o pojazdach poruszających się z wysokimi prędkościami.

Systemy bezpieczeństwa podnoszą cenę auta o 60 proc.
Fiat wskazuje, że niewielkie auta miejskie są w praktyce eksploatowane głównie przy niskich prędkościach. Niektóre modele, jak elektryczna Grande Panda, mają maksymalną prędkość ograniczoną do 132 km/h, a w wariantach hybrydowych osiąga ona 160 km/h. Zdaniem Fiata wprowadzenie ogranicznika do poziomu 120 km/h nie utrudniłoby codziennej jazdy kierowcom, a jednocześnie znacząco uprościłoby konstrukcję pojazdu i obniżyło jego ostateczną cenę.
Takie rozwiązanie mogłoby również przyczynić się do zmniejszenia rosnących kosztów produkcji. Zdaniem kierownictwa Fiata, wprowadzenie kosztownych systemów ADAS (Advanced Driver Assistance Systems) spowodowało w ostatnich latach wzrost średniej ceny samochodów miejskich nawet o około 60 proc. To z kolei negatywnie wpływa na dostępność i popularność modeli często wybieranych przez młodszych kierowców.
Nowa era tańszych i wolniejszych samochodów miejskich?
Propozycja włoskiej marki wpisuje się w szerszą debatę w Europie dotyczącą klasyfikacji i regulacji najmniejszych samochodów. Fiat popiera utworzenie nowej kategorii "M1E", obejmującej lekkie, miejskie pojazdy o ograniczonej prędkości i uproszczonych wymaganiach bezpieczeństwa, co mogłoby obniżyć koszty ich produkcji i finalnej ceny dla klientów.
Nie byłoby to jedyne ograniczenie tego rodzaju w branży - inne firmy, w tym Volvo, wprowadziły już wcześniej limity prędkości w swoich autach, choć zwykle wyższe niż te proponowane przez Fiata. Takie rozwiązania mają na celu zmniejszenie ryzyka poważnych wypadków oraz uproszczenie konstrukcji samochodów miejskich.












