Największy kryzys w motoryzacji od lat. Nawet szefowie boją się zwolnień
Niepewność w światowej motoryzacji osiąga poziom, jakiego nie notowano od lat. Najnowsze badanie pokazuje, że kadra zarządzająca firm samochodowych częściej niż menedżerowie innych sektorów obawia się utraty pracy, a sama branża już drugi rok z rzędu uznawana jest za najbardziej zdestabilizowaną na świecie.

W skrócie
- Najwyższy spośród wszystkich branż poziom zakłóceń w motoryzacji potwierdzony przez badanie AlixPartners.
- Ponad 40 proc. liderów firm samochodowych obawia się o bezpieczeństwo zatrudnienia, podczas gdy średnia dla wszystkich branż wynosi 28 proc.
- W 2025 r. firmy motoryzacyjne, w tym Ford, General Motors, Nissan, Porsche, Volkswagen, Bosch oraz ZF, ogłosiły redukcje zatrudnienia i korzystają ze sztucznej inteligencji głównie do cięcia kosztów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Jesienią 2025 r. ponad 3 tys. dyrektorów z 11 krajów wzięło udział w badaniu przygotowanym przez AlixPartners. W jego najnowszej edycji sektor motoryzacyjny otrzymał najwyższy wskaźnik zakłóceń - 74 punkty. Co więcej, ponad 40 proc. liderów firm samochodowych przyznało, że obawia się o bezpieczeństwo zatrudnienia. To wyraźnie więcej niż średnia dla wszystkich badanych branż, która wyniosła 28 proc.
Presja w branży motoryzacyjnej większa niż w innych sektorach
W badaniu uczestniczyli menedżerowie najwyższego szczebla, reprezentujący przedsiębiorstwa o przychodach co najmniej 100 mln dolarów, z czego połowa pracowała w firmach przekraczających miliard dolarów rocznego obrotu. Wśród respondentów znaleźli się przedstawiciele producentów aut, dealerów, serwisów oraz dostawców części i usług. Wielu z nich wskazało, że skala zakłóceń jest dziś większa niż rok wcześniej.
Na tle handlu detalicznego, lotnictwa, finansów, technologii czy energetyki to właśnie motoryzacja wypada jako najbardziej niestabilna. Eksperci podkreślają, że niepokój menedżerów nie jest wyłącznie osobistym odczuciem, lecz odzwierciedleniem głębokiej transformacji całego sektora, który musi mierzyć się z równoległymi wyzwaniami gospodarczymi i technologicznymi.
Cła, geopolityka i kosztowna transformacja
Europejski przemysł motoryzacyjny od dłuższego czasu zmaga się z głębokim kryzysem. Rok 2025 upłynął pod znakiem ceł, napięć handlowych z Chinami oraz utrzymującej się inflacji. Do tego dochodzą wysokie stopy procentowe i presja kosztowa. Sytuację dodatkowo komplikuje transformacja technologiczna.
Przejście na napędy elektryczne, rozwój pojazdów "definiowanych programowo" oraz nowe wymagania dotyczące testów i cyklu rozwoju całkowicie zmieniają sposób funkcjonowania przedsiębiorstw. Jak podkreślił Dan Hearsch z AlixPartners - wprowadzanie zupełnie nowych produktów oznacza konieczność podejmowania innych decyzji, pracy z odmiennymi kompetencjami i działania w zmienionym tempie.
Redukcje i wykorzystanie sztucznej inteligencji
W 2025 roku redukcje zatrudnienia ogłosiły m.in. Ford. General Motors, Nissan, Porsche, Volkswagen, Bosch oraz ZF. To tylko potwierdza, że napięcia rynkowe przekładają się na realne decyzje kadrowe. Jednocześnie 72 proc. badanych dostrzega potencjał w rozwoju pojazdów autonomicznych, zaawansowanych systemów wspomagania kierowcy, sztucznej inteligencji i modeli subskrypcyjnych opartych na oprogramowaniu.
Problemem pozostaje jednak długi cykl rozwoju produktów w motoryzacji, który utrudnia szybkie przekuwanie nowych technologii w przychody. Jak podkreślają eksperci - firmy coraz częściej szukają pomocy w sztucznej inteligencji. Ta jednak zamiast do generowania dodatkowego wzrostu, najczęściej jest wykorzystywana do redukcji kosztów i zastępowania dotychczasowych pracowników.









