Koniec z biletami na parkingach pod Lidlem. Kamery pilnują kierowców
Wjeżdżasz pod sklep, robisz zakupy i wyjeżdżasz - wszystko to bez szukania parkometru. Brzmi wygodnie, ale każda minuta postoju jest zapisywana w systemie. Lidl testuje w Polsce rozwiązanie znane z galerii handlowych: kamery zamiast biletów parkingowych. Kierowcy muszą jednak pilnować limitu czasu.

W skrócie
- Lidl testuje w Polsce system kamer na parkingach zamiast tradycyjnych biletów.
- Parkowanie jest bezpłatne przez 90 minut, po czym naliczana jest opłata zgodnie z regulaminem.
- Podobne rozwiązania wdraża Biedronka, gdzie opłaty za przekroczenie czasu są wysokie.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Parking pod Lidlem bez biletu - jak działa system kamer?
W wybranych lokalizacjach zniknęły klasyczne parkometry, w których należało pobierać darmowy bilet i zostawiać go za szybą. Zamiast nich na wjazdach i wyjazdach zamontowano kamery z technologią automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych.
System rejestruje numer pojazdu przy wjeździe, a następnie ponownie przy wyjeździe. Na tej podstawie automatycznie wylicza czas postoju. Kierowca nie musi wykonywać żadnych dodatkowych czynności.
Zasada pozostaje jednak niezmienna: parkowanie jest bezpłatne tylko przez określony czas. W ramach pilotażu limit wynosi 90 minut. Po jego przekroczeniu naliczana jest opłata dodatkowa zgodnie z regulaminem danego parkingu.
Kamery na parkingach Lidla - gdzie trwają testy w Polsce?
Nowy system nie obowiązuje jeszcze w całej sieci. Lidl prowadzi program pilotażowy w blisko 10 lokalizacjach w różnych miastach. Wśród nich są m.in. Lębork, Kórnik, Poznań, Rotmanka i Wrocław.
To istotne, ponieważ zasady parkowania mogą się różnić w zależności od operatora parkingu. Choć technologia jest podobna, szczegółowe warunki postoju określa regulamin obowiązujący w danym miejscu.
Sieć tłumaczy wprowadzenie kamer potrzebą zwiększenia rotacji miejsc postojowych i ograniczenia parkowania przez osoby niekorzystające ze sklepu. Po zakończeniu testów Lidl zdecyduje, czy system zostanie wdrożony w kolejnych placówkach, czy pozostaną tradycyjne parkometry.
Parking pod Lidlem i Biedronką - podobne systemy, różne konsekwencje
Podobne rozwiązania testuje również Biedronka. W wybranych lokalizacjach, m.in. we Wrocławiu, kamery zastąpiły biletomaty i automatycznie mierzą czas postoju.
Zasada darmowego parkowania jest taka sama 90 minut. Różnice pojawiają się jednak przy opłatach. Po przekroczeniu limitu kierowca może zapłacić 150 zł za pierwszą dobę postoju. Każda kolejna doba oznacza koszt 200 zł. W skrajnych przypadkach łączna opłata może sięgnąć nawet 3,5 tys. zł.
W regulaminach znajduje się też zapis o sumowaniu postoju. Jeśli samochód ponownie wjedzie na parking w ciągu 15 minut od wyjazdu, czas może zostać doliczony do poprzedniego pobytu. Krótkie przerwy nie zawsze zerują licznik.
Opłaty nalicza operator parkingu, który zarządza systemem w imieniu właściciela terenu. W przypadku braku płatności może on sięgnąć po dane właściciela pojazdu z publicznych rejestrów.










