Kierowca spędził 57 dni w trasie. Mandat wyniósł prawie 17 tys. zł
Zawód kierowcy ciężarówki dla wielu nie jest prosty ze względu na rozłąkę z domem i bliskimi. Chociaż unijne przepisy oraz firmy transportowe dostosowują systemy pracy w taki sposób, aby zawodowi kierowcy systematycznie zjeżdżali z trasy, nie wszyscy respektują obowiązujące regulacje. Pewien Ukrainiec w ciężarówce spędził 57 dni bez przerwy.

W skrócie
- Kierowca ciężarówki z Ukrainy spędził 57 dni bez powrotu do domu, łamiąc przepisy Pakietu Mobilności.
- Firma transportowa została ukarana grzywną w wysokości blisko 17 tys. zł za niedopełnienie obowiązków.
- Unia Europejska i Polska wprowadzają nowe regulacje dotyczące czasu pracy kierowców oraz planują dopuszczenie większych ciężarówek na drogi.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Pojazd ciężarowy prowadzony przez kierowcę pochodzącego z Ukrainy został zatrzymany do kontroli 27 maja ubiegłego roku na trasie RD 117 nieopodal granicy francusko-hiszpańskiej. Funkcjonariusze inspekcji transportowej DREAL przeanalizowali czas pracy mężczyzny i - jak się okazało - przez 57 dni nie zjechał on ani do swojego miejsca zamieszkania, ani do bazy firmy, w której zarejestrowany był pojazd. W związku z tym wszczęto postępowanie.
Kierowca ciężarówki przez 57 dni był w trasie. Firma musi zapłacić prawie 17 tys. zł kary
Postępowanie w sprawie zbyt długiego czasu pracy - niezgodnego z przepisami - toczyło się przed sądem w Foix, który w ostatnich dniach 2025 r. wydał wyrok. Brak zjazdu do domu przez 57 dni jest sprzeczny z jedną z zasad Pakietu Mobilności, zgodnie z którą kierowca musi wrócić do domu lub do bazy firmy transportowej co najmniej raz na cztery tygodnie.
Sąd uznał, że odpowiedzialność ponosi przedsiębiorstwo, na które nałożono karę w wysokości 4 tys. euro, czyli niespełna 17 tys. zł.
Pakiet Mobilności. Zawodowy kierowca musi raz na cztery tygodnie wrócić do domu
Zgodnie z obowiązującym Pakietem Mobilności kierowca samochodu ciężarowego musi wrócić do domu lub bazy firmy na regularny tygodniowy odpoczynek trwający 45 godzin. Istotne jest to, że możliwe jest zastosowanie dwóch skróconych odpoczynków o długości 24 godzin, aby maksymalnie wydłużyć czas pracy w trasie, jednak kolejny odpoczynek musi już być regularny i odbyć się wraz z odpowiednią rekompensatą w bazie.
Pakiet Mobilności został wprowadzony 20 sierpnia 2020 r. przez Parlament Europejski i odnosi się m.in. do czasu jazdy i odpoczynku kierowców, zasad delegowania, uczciwej konkurencji oraz stosowania tachografów. Na jego mocy wprowadzono obowiązek zjazdu do domu lub bazy nie rzadziej niż co cztery tygodnie, a także zakazano odbywania 45-godzinnych odpoczynków tygodniowych w kabinie pojazdu.
Ciężarówki-giganty na polskich drogach. Prace nad nowymi przepisami trwają
W branży transportowej regularnie pojawiają się kolejne zmiany. W ostatnich tygodniach głośnym echem odbiło się wprowadzenie od 1 lipca 2026 r. obowiązku stosowania inteligentnych tachografów drugiej generacji (G2V2) w pojazdach dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej od 2,5 do 3,5 t, które wykonują transport międzynarodowy.
Na polskich drogach niebawem może dojść do prawdziwej rewolucji, ponieważ Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad nowelizacją, na mocy której nad Wisłą mogłyby poruszać się ciężarówki typu LHV i EMS. Są to zestawy znacznie większe niż obecnie spotykane - mają długość ponad 25 m i masę do 60 ton.
Aktualnie TIR, czyli zestaw składający się z ciągnika siodłowego oraz naczepy, może mierzyć maksymalnie 18,75 m i mieć masę do 44 ton. Wprowadzenie LHV i EMS to jeden z pomysłów, który ma pomóc w obniżeniu emisji CO2 generowanej przez transport, a także w rozwiązaniu problemu niedoboru kierowców. Unia Europejska wyraziła zgodę na transgraniczny transport wykonywany przez tzw. pociągi drogowe, a przygotowany w Polsce projekt zmian jest zbieżny z grudniowymi ustaleniami Rady Transportu UE. Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to II kwartał bieżącego roku.










