Reklama

e-Toll od 1 grudnia. Jak kupisz bilet autostradowy? Będzie nowa aplikacja!

Od czerwca w Polsce trwa wdrażanie e-TOLL - nowego elektronicznego systemu poboru opłat drogowych. Dzięki niemu, już 1 grudnia 2021, z polskich autostrad zniknąć mają bramki, co znacząco upłynni ruch. Gdzie kupić e-bilet, jeśli nie chcemy korzystać z aplikacji śledzącej na telefonie?

Kierowcy samochodów osobowych bardzo niechętnie sięgają po państwową aplikację służącą do monitorowania trasy przejazdu i naliczania opłat. Jej użytkowników jest obecnie 200 razy mniej niż samochodów w Polsce...

Masz dość e-TOLL? Będzie kolejny...

Jak poinformowała Interię Krajowa Administracja Skarbowa, do tej pory w systemie zarejestrowano zaledwie 93 tys. samochodów o DMC do 3,5 tony. To dramatycznie słaby wynik jeśli wziąć pod uwagę, że po polskich drogach porusza się obecnie blisko 20 milionów takich aut, a do likwidacji bramek pozostały niespełna dwa tygodnie!

Reklama

Okazuje się jednak, że kierowcy, którzy nie chcą przechodzić skomplikowanego i mało intuicyjnego procesu rejestracji konta w e-TOLL i korzystać z telefonu w roli OBU (pokładowego urządzenia lokalizacyjnego), nie muszą wcale tego robić. Wystarczy, że - po 1 grudnia - zainstalują w swoim smartfonie... inną państwową aplikację! Ta pełnić będzie rolę "bramki" i służyć wyłącznie do uiszczenia opłaty za przejazd (bez geolokalizacji).

W naszej korespondencji z Ministerstwem Finansów czytamy, że "dystrybucja e-biletu autostradowego planowana jest w wersji elektronicznej i stacjonarnej". W pierwszym przypadku chodzi o zupełnie nową aplikację o nazwie "e-TOLL PL BILET", która nie jest jeszcze dostępna dla kierowców i ma pojawić się właśnie 1 grudnia. "W dalszej kolejności" zakup e-biletu będzie też możliwy za pośrednictwem strony internetowej etoll.gov.pl.

Mówiąc wprost - osoby które nie chcą korzystać z państwowej aplikacji e-TOLL z usługą geolokalizacji nie muszą tego robić. Pod warunkiem, że w zamian zainstalują sobie na telefonie... inną państwową aplikację bez funkcji śledzenia pojazdu. Logiczne, prawda?

e-TOLL a użytkownicy: "tego nie da się używać"

Niechęć kierowców do e-TOLLa w jego aktualnej formie nie jest przypadkowa. Ocena państwowej aplikacji w sklepie Google Play to 1,3 gwiazdki na pięć. W serwisie przejrzeć można kilkaset opinii użytkowników, z których większość nie pozostawia na działaniu systemu suchej nitki. Świadomie używam słowa "system", a nie aplikacja, bowiem - wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi - zainstalowanie e-TOLL na telefonie nie oznacza wcale zarejestrowania się w systemie!

By tak się stało trzeba najpierw założyć Internetowe Konto Klienta, do czego potrzebujemy z kolei profilu zaufanego. Potem wypada jeszcze powiązać IKK z samą aplikacją za pośrednictwem generowanego przez aplikację "numeru biznesowego" i już... możemy przystąpić do dodawania pojazdów. Nie da się tego zrobić z poziomu aplikacji, czyli - po raz kolejny - trzeba się zalogować do Internetowego Konta Klienta. Sama rejestracja pojazdu również wymaga cierpliwości. Oprócz numerów rejestracyjnych system żąda od nas np. 6 ostatnich znaków numeru vin, by móc zaimportować dane auta z Centralnej Ewidencji Pojazdów. Mając więcej niż jeden samochód trzeba na to poświęcić kilka minut. Dopiero po takiej "wstępnej" konfiguracji można - teoretycznie - kolejny raz uruchomić aplikację i ruszać w trasę państwową autostradą.

Teoretycznie, bo nie jest wcale powiedziane, że sama aplikacja będzie działać stabilnie (użytkownicy często zgłaszają problemy z działaniem w tle czy gigantycznym zużyciem energii), ani że prawidłowo. Przykład? W swoim IKK mam obecnie aktywne trzy pojazdy z przypisanym telefonem, ale aplikacja na moim telefonie "widzi" tylko jeden z nich...

Problemy z e-TOLL przejściowe. Ale lepiej nie włączaj aplikacji w tle!

Problemy z obecną aplikacją potwierdza zresztą sama Krajowa Administracja Skarbowa

Patrząc przez pryzmat opinii użytkowników aplikacji e-TOLL, informację o kolejnej państwowej aplikacji służącej wyłącznie do kupowania tzw. e-biletu w gruncie rzeczy wypada traktować jako optymistyczną. Otwartym pozostaje jednak pytanie, dlaczego ta uruchomiona zostanie dopiero 1 grudnia? To data, gdy z autostrad znikną bramki i 199 na 200 polskich kierowców, którzy nie korzystają obecnie z e-TOLLa, stanąć może przed dylematem, w jaki sposób uiścić opłatę za przejazd? Pytanie o tyle zasadne, że sam "system" działa przecież z aplikacją mobilną, więc stworzenie jej prostszej odmiany, bez lokalizacji na podstawie danych gps, powinno być...  No właśnie. Prostsze i szybsze!

Nic nie stoi przecież na przeszkodzie, by część kierowców już dziś przetestować mogła takie rozwiązanie, zanim - 1 grudnia - serwery rozgrzeją się do czerwoności. Trudno mi również zrozumieć, dlaczego kierowcy nie mogą jeszcze kupić e-biletu online, za pośrednictwem strony internetowej, a taka możliwość pojawić ma się dopiero "w późniejszym okresie".

e-bilet kupisz też na stacjach paliw. Nikt nie wie, na których!

Optymizmem nie napawa też informacja, że - tu cytat:

Przypomnijmy - bramki zniknąć mają 1 grudnia, a na dzień publikacji tego materiału nie znamy nawet lokalizacji stacji, w których będzie można dokonać zakupu biletu!

Przypominamy, że za brak biletu autostradowego Krajowa Administracja Skarbowa karać ma kierowcę opłatą w wysokości 500 zł. Nad szczelnością systemu czuwają 102 pojazdy wyposażone w system rozpoznawania tablic rejestracyjnych. Ponadto - jak poinformowało nas Ministerstwo Finansów - "na potrzeby systemu e-TOLL modyfikowane są dotychczasowe urządzenia kontrolne zainstalowane na płatnych odcinkach autostrad państwowych A2 i A4 oraz urządzenia kontrolne zainstalowane na drogach płatnych objętych obowiązkiem uiszczania opłaty elektronicznej".

***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: e-TOLL | bramki autostradowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje