Dwie demonstracje przeciw SCT w Krakowie. Miasto nie ustępuje
W sobotę w Krakowie odbędzie się nie jedna, ale dwie demonstracja przeciwko Strefie Czystego Transportu (SCT). Tymczasem urzędnicy zorganizowali w piątek konferencję prasową, na której przekonywali, że SCT powstała, bo tego chcieli mieszkańcy, a także podsumowali pierwsze efekty działania strefy.

Podsumowanie dotyczyło danych statystycznych, bo akurat uruchomienie SCT zbiegło się w czasie z atakiem zimy, więc jakość powietrza w Krakowie tradycyjnie uległa pogorszeniu.
SCT w Krakowie w liczbach
Jak podano, dotychczas system informatyczny SCT odnotował ok. 1,2 mln sprawdzeń, czy pojazd posiada uprawnienia do wjazdu do SCT. Złożono prawie 84,6 tys. wniosków o nadanie uprawnień do wjazdu do SCT, odrzucono co najmniej 17 tys. Najczęstsze przyczyny odrzuceń to - jak wyjaśnił wicedyrektor Zarządu Transportu Publicznego Łukasz Gryga - brak zameldowania w Krakowie, brak rozliczenia podatków w Krakowie, złożenie niewłaściwego druku PIT.
Przypomnijmy, że mieszkańcy mają prawo jeździć swoimi samochodami po SCT do śmierci technicznej, ale muszą przy tym spełniać jednocześnie trzy warunki - być właścicielem auta przed czerwcem 2024 roku, płacić w Krakowie podatki i być w Krakowie zameldowanym. Jeśli ktoś pracuje w Krakowie, ale mieszkanie wynajmuje, w świetle przepisów SCT nie jest mieszkańcem Krakowa i za poruszanie się po SCT starszym autem musi płacić.
Ponad 5,3 tys. razy złożono wniosek o dojazd do placówki medycznej. Liczba wniesionych opłat abonamentowych to ok. 21,6 tys., zaś godzinowych - 53,7 tys.. W stacjonarnych punktach obsługi mieszkańców obsłużono łącznie ok. 13,1 tys. osób. Pracownicy infolinii Krakowskiego Centrum Kontaktu odebrali ok. 13,5 tys. połączeń dotyczących SCT, a tylko w grudniu było ich ok. 10,5 tys.
Czy straż miejska w Krakowie karze mandatami za złamanie przepisów o SCT?
Przy granicach SCT wyrywkowych kontroli dokonują patrole straży miejskiej. Od 1 do 8 stycznia zatrzymali ponad 800 samochodów, odnotowali 116 wykroczeń, 113 pouczeń, nałożyli trzy mandaty. - Nie dotyczyło to funkcjonowania SCT, a zachowania kierowców - podkreśliła dyrektor Departamentu Komunalnego urzędu miasta Maria Wojtacha. W praktyce chodziło o osoby, które agresywnie odnosiły się do strażników miejskich i podkreślały, że nie będą stosowały się do SCT. Mandaty za naruszanie przepisów SCT mają być wystawiane dopiero od połowy roku.
Zastępca prezydenta Krakowa Łukasz Sęk zaznaczył, że SCT nie blokuje dojazdów do placówek medycznych. Zaprzeczył opiniom, że dochody za wjazd do SCT trafią na łatanie dziury budżetowej miasta i przypomniał deklaracje władz miasta, że ekwiwalent finansowy z opłat za wjazd do SCT trafi do gmin ościennych na działania proekologiczne. Tyle tylko, że Ustawa o Elektromobilności, która jest podstawowym aktem prawnym, na mocy którego wprowadzane są SCT precyzyjnie reguluje na co można przeznaczyć dochód ze strefy i nie przewiduje przekazywania go innym gminom. Przekazywanie "ekwiwalentu" jest więc omijaniem jej zapisów.
Trwa akcja niszczenia znaków informujących o SCT
Znaki informujące o wjeździe do SCTw Krakowie są stale niszczone, więc pilnują ich strażnicy miejscy i fotopułapki. Ze 180 znaków zniszczonych lub zdewastowanych zostało ok. 40. Są one naprawiane i na nowo montowane. - Każdy znak będziemy poprawiać - zapowiedział wicedyrektor Zarządu Dróg Miasta Krakowa Piotr Trzepak. Miasto podaje, że tarcza znaku kosztuje 600-700 zł, a cały znak - nawet 1100-1200 zł. Internauci twierdzą, że tarczę można kupić za około 250 zł.
Trzepak poinformował również, że trwają rozmowy ze stacjami Orlen, by na ich terenie można zamontować strefomaty, umożliwiające uiszczenie opłaty za wjazd do strefy. Obecnie takiej opłaty można dokonać na dziewięciu stacjach BP, w systemie informatycznym SCT oraz w dwóch siedzibach Zarządu Dróg Miasta Krakowa.
Będzie więcej kamer. Nawet mysz się nie prześlizgnie do Krakowa
Weryfikacji samochodów wjeżdżających do miasta służą kamery, ich liczba ma wzrastać. Miasto chce, by do końca pierwszego kwartału nie dało się wjechać bez przejechania obok kamery. Obecnie na potrzeby SCT wykorzystywane jest 127 kamer na skrzyżowaniach i 7 zamontowanych w strefie B. Dodatkowo ma być zamontowanych 35 kamer. Koszt montażu jednej kamery to między 15 a 20 tys. zł.
W sobotę dwa protesty przeciw SCT w Krakowie
Przeciwnicy SCT, zorganizowani w grupach na Facebooku, zapowiedzieli na sobotę dwa protesty w stolicy Małopolski. Pierwszy ma mieć charakter ogólnopolski i odbędzie się o godz. 10 przed siedzibą ZDMK przy ul. Centralnej. Wśród organizatorów są m.in. ruch społeczny Nie oddamy miasta, Fundacja Wolność i Własność, Komitet Społeczny "Kraków dla Kierowców".
Drugi protest zaplanowany jest na godz. 12 przed gmachem głównym Muzeum Narodowego (MNK). Wniosek o tę demonstrację złożyła grupa obywatelska Co dalej z Krakowem. Zachęcają do niego m.in. grupy Zrównoważona mobilność, Strefa czystego transportu - do poprawki, Miasteczko studenckie bez cenzury, Poznański Apel Zmotoryzowanych.
14 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrzy skargi na uchwałę o SCT. Wyrok sądu będzie nieprawomocny, więc nie wpłynie na działanie strefy.










