Audi owinięte wokół drzewa. Są większym zagrożeniem niż alkohol?

Aż dwa zastępy straży pożarnej uwalniały zakleszczonego w samochodzie kierowcę, którego Audi - całkiem dosłownie - owinęło się wokół drzewa w Mątowach Wielkich na Pomorzu. Mężczyznę przetransportował do szpitala śmigłowiec LPR. W tego typu wypadkach ginie w Polsce więcej osób, niż z winy pijanych kierujących.

Do widowiskowego wypadku doszło w sobotę, 30 lipca, chwilę po godzinie 10 rano w miejscowości Mątowy Wielkie nieopodal Malborka. Na lokalnej drodze kierowca osobowego Audi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i zderzył się z drzewem. Samochód uderzył w przeszkodę na wysokości słupka B, w wyniku czego kierowca został zakleszczony w pojeździe.

By uwolnić go z wraku na miejscu pracowały aż dwa zastępy straży pożarnej:

  • Jednostka Ratowniczo Gaśnicza Malbork,
  • Ochotnicza Straż Pożarna Miłoradz.

W czasie rozcinania pojazdu nad poszkodowanym czuwali ratownicy z Zespołu Ratownictwa Medycznego. Stan mężczyzny był na tyle poważny, że na miejsce wezwano też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który ostatecznie przetransportował kierowcę do szpitala. Przyczyny wypadku nie są znane, chociaż nie ulega wątpliwości, że samochód poruszał się z dużą prędkością.

Reklama

Drzewa (i prędkość) to poważny problem. Statystyki są dramatyczne

Temat drzew rosnących wzdłuż lokalnych dróg od lat budzi sporo kontrowersji. Prawdą jest, że w zdecydowanej większości do tego rodzaju wypadków dochodzi w wyniku zbyt dużej prędkości. Wśród argumentów przeciwko wycince, często usłyszeć można przecież, że "w przeciwieństwie do zwierząt, drzewa same na drogi nie wybiegają".

Nie zmienia to jednak faktu, że każdego roku takie wypadki zbierają śmiertelne żniwo. Na tle innych zdarzeń zderzenia z drzewami cechują się bardzo wysoką śmiertelnością. Pamiętajmy, że często dochodzi do nich poza obszarem zabudowanym, co zdecydowanie wydłuża czas reakcji służb ratunkowych.

W ubiegłym roku w wyniku najechania na drzewo doszło do 1268 wypadków (5,6 proc. ogółu), w których zginęły 333 osoby (14,8 proc., ogółu), a 1385 odniosło obrażenia (5,2 proc).

Dla porównania w 2021 roku uczestnicy ruchu będący "pod działaniem alkoholu" spowodowali 1 920 wypadków (8,4 proc. ogółu), w których zginęło 257 osób (11,4 proc., a ranne zostały 2 203 osoby (8,3 proc.).

***


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wypadki drogowe
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy