Reklama

To już koniec DriveTribe. Serwis zostanie zamknięty

​Jeremy Clarkson, James May i Richard Hammond, czyli trójka prezenterów, którzy światową sławę zdobyli prowadząc "Top Gear", zamyka swój internetowy biznes, czyli społecznościowe platformy o nazwie DriveTribe i FoodTribe.

Po tym, gdy w 2015 Clarkson za atak słowny i fizyczny na jednego z producentów programu Top Gear, został wyrzucony przez BBC, prezenterzy związali się z amerykańskim Amazonem, dla którego rozpoczęli produkowanie programu The Grand Tour. Jednocześnie Clarkson, May i Hammond postanowili zainwestować w przedsięwzięcie internetowe - otworzyli dwa serwisy - DriveTribe i FoodTribe.

Były to właściwie platformy społecznościowe, których użytkownicy podzieleni na "plemiona" grupujące ludzi o tych samych zainteresowaniach, mogli we własnym gronie dyskutować czy dzielić się materiałami wideo oraz zdjęciami. DriveTribe poświęcony był motoryzacji, a FoodTribe - kulinariom.

Okazało się jednak, że prowadzenie internetowego biznesu nie jest takie łatwe, jak się wydawało. W efekcie oba serwisy zastaną zamknięte. Poinformowali o tym, w specjalnym oświadczeniu, sami twórcy.

Reklama


Gwoździem do trumny serwisów okazała się pandemia koronawirusa. Lockdowny spowodowały zerwanie łańcucha dostaw, a brak półprzewodników doprowadził do kryzysu i zatrzymywania produkcji w fabrykach samochodów. Dodatkowo zaostrzane normy emisji spalin i kary jakie muszą płacić producenci samochodów za ich przekroczenie, spowodowały, że przemysł motoryzacyjny zmuszony został do działania w trudnych warunkach ekonomicznych.

To wszystko doprowadziło do obcięcia nakładów na reklamę i marketing. W efekcie DriveTribe zaczął mieć poważne problemy z pozyskiwaniem reklamodawców, bez których przedsięwzięcie stawało się nierentowne. To wszystko doprowadziło prezenterów do decyzji o zamknięciu DriveTribe i FoodTribe. Oba serwisy będą działać tylko do końca stycznia 2022 roku. Ich dalsze prowadzenie - jak zaznaczono w oficjalnym oświadczeniu - było po prostu niemożliwe.

W oświadczeniu zaznaczono jednak, że nie zostaną wyłączone social media serwisu DriveTribe. Będzie nimi zarządzał Richard Hammond, jednak zastrzeżono, że Jeremy Clarskon i James May będą od czasu do czasu niego dołączać.

Kto wie, być może utrzymanie internetowej społeczności będzie furtką, która umożliwi kiedyś, w lepszych realiach ekonomicznych, ponowne włączenie DriveTribe.

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje