Reklama

Wiesz, co to AEB? Wkrótce się dowiesz...

W ostatnich latach mamy do czynienia z inwazją elektroniki na pokłady samochodów. To powoduje, że samochody są bardziej skomplikowane i droższe w serwisie, ale jednocześnie mają być bardziej ekonomiczne i bezpieczne.

Na taki stan rzeczy wpływ ma m.in. organizacja Euro NCAP, która lobbuje na rzecz bogatszego wyposażenia samochodów oraz Unia Europejska, która stosowanymi przepisami wymusiła m.in/ stosowanie ABS-u i ostatnio ESP.

Reklama

Wygląda na to, że kolejnym systemem, który prędzej czy później stanie się obowiązkowym wyposażeniem będzie układ automatycznego awaryjnego hamowania AEB (Autonomous Emergency Braking), który sam wyhamuje samochód zagrożony kolizją.

Badania wskazują, że powszechny montaż AEB może zmniejszyć liczbę wypadków nawet o 27 proc. Jednak obecnie system jest dostępny w niewielu modelach. Badania przeprowadzone przez Euro NCAP ujawniły, że 2/3 producentów w ogóle nie ma go w ofercie, a system jest dostępny (w standardzie lub opcji) zaledwie w 21 proc. sprzedawanych w Europie modeli.

Jak działa AEB? System za pomocą radaru, lidaru (połączenie lasera z teleskopem) lub kamery wideo monitoruje przestrzeń przed samochodem. W razie zagrożenia kolizją AEB najpierw ostrzega kierowcę, a jeśli nie podejmie on żadnych działań, sam uruchomi hamulce.

Funkcjonujące już systemy są w stanie całkowicie wyhamować samochody jeśli ich prędkość nie przekracza zwykle około 50-80 km/h. Przy wyższej prędkości system nie uniknie zderzenia, ale pozwoli zminimalizować jego skutki. Najbardziej zaawansowane układy potrafią wykryć nie tylko samochody, ale również przechodzącego pieszego.

Obecnie AEB znajdziemy głównie w samochodach marek premium. Najpowszechniej system stosowany jest przez Volvo, Infiniti i Mercedesa, którym nieco ustępują Jaguar, Range Rover, Audi i Lexus. Najczęściej AEB montowany jest w dużych samochodach, ale niektóry producenci już pokazali, że nie ma przeszkód by system trafił również do modeli nawet całkiem małych. AEB może być zamontowany m.in. w nowym fordzie focusie, mazdzie cx-5, hondzie civic, a nawet volkswagenie up!. Wkrótce system pojawi się również w nowym fiacie panda i nowych modelach, które wkrótce trafią do salonów: mercedesie klasy A, fordzie fiesta i kuga II. W samochodach miejskich skuteczne działanie systemu najczęściej ograniczone jest do prędkości około 20 km/h.

Euro NCAP podjął już decyzję, że dostępność AEB przynajmniej w opcji (w każdej wersji wyposażeniowej) od 2014 roku będzie konieczne, by otrzymać maksymalną ocenę 5 gwiazdek w teście zderzeniowym.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje