Reklama

Polak i po szkodzie głupi?

Tragiczne wypadki polskich autokarów za granicą nie nauczyły nikogo niczego. W dalszym ciągu polscy kierowcy naginają przepisy.

Najczęściej prowadzący autobusy przekraczają limit godzin pracy. Nie boją się ewentualnej kary, bo grozi im jedynie grzywna. W praktyce wygląda to tak, że kierowca płaci mandat i rusza w trasę. Jeśli do tego dodamy, że punkty karne nie zawsze są przepisywane na konto kierowcy i nie grozi mu tym samym utrata prawa jazdy, to tak naprawdę żadna drastyczna kara za przekraczanie przepisów nie obowiązuje.

Główny Inspektorat Transportu Drogowego pracuje już nad prawem, w którym karą za powtarzające się przekraczanie czasu byłoby odbieranie prawa jazdy.

Reklama

Podczas tegorocznych wakacji w dwóch wypadkach z udziałem polskich autokarów za granicą zginęło 29 osób. Do najtragiczniejszego doszło pod Grenoble, gdzie autobus z pielgrzymami spadł z wysokiej skarpy i zapalił się.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy