Reklama

Kto tu ma pierwszeństwo?

Witam serdecznie, piszę do was ponieważ jako kierowca mam do czynienia prawie codziennie ze zdarzeniami, które można określić krótko - samowolka. (*)

Reklama

Sytuacja dotyczy skrzyżowania w Sosnowcu u zbiegu ulic Piłsudskiego - Grabowa - Kierocińskiej. Żeby było łatwiej, przesyłam w załączniku zdjęcie tego skrzyżowania (z oznakowaniem poziomym) z zaznaczoną sytuacją, o którą chcę zapytać. Niestety na tym skrzyżowaniu panuje zasada kto szybszy ten ma pierwszeństwo - oczywiście chodzi o sytuację przedstawioną na zdjęciu.

Reklama

Poprzeczna ulica (jak widać po oznakowaniu poziomym) jest ulicą z pierwszeństwem przejazdu. Gdy dochodzi do wyjazdu z naprzeciwka dwóch pojazdów (z dróg podporządkowanych), lub gdy jeden wyjeżdża z drogi podporządkowanej, a drugi zawraca z drogi z pierwszeństwem (i musi się zatrzymać na środku), zaczyna się loteria - kierowcy nie wiedzą, kto ma pierwszeństwo przejazdu.

Większość kierowców jedzie wg. zasady, że to pojazd B ma pierwszeństwo (znajdujący się na środku), a jak jest w rzeczywistości...?

Przyznaję, że sytuacja ta spowodowała, że zaczynam mieć wątpliwości co do tego, kto w końcu ma w takiej sytuacji pierwszeństwo przejazdu... Stąd prośba o pomoc i odpowiedź.

Dziękuję.  Pozdrawiam Dominik, Sosnowiec.

(*) - list do redakcji.

Opinia eksperta.

Sytuacja na szkicu jest niezrozumiała, bowiem autor nie określił, z jakiego kierunku pojazd "B" wjechał na skrzyżowanie. Pierwszeństwo przejazdu określa się przed wjazdem na skrzyżowanie. Jeżeli przyjmiemy że pojazd "B" jechał drogą główną i wykonuje manewr zawracania - ma pierwszeństwo przed pojazdem "A" wyjeżdżającym z drogi podporządkowanej (nie w pełni oznakowanej - brak pionowego znaku A-7 "ustąp pierwszeństwa").

Jeżeli przyjmiemy, że pojazd "B" wyjechał z drogi podporządkowanej i wykonuje skręt w lewo - ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi "A", bowiem oba pojazdy wjeżdżają z dróg, które są w stosunku do siebie równorzędne i pojazd "B" ma pojazd "A" z prawej strony. (Art.25.1 Kodeksu Drogowego).

Przepisy Ruchu Drogowego nie określają jednoznacznie zachowania się kierowców w przedstawionej sytuacji zawracania. Stąd bierze się tyle niejasności.

Gdyby nastąpiła kolizja w miejscu przecięcia się torów ruchu - biegły sądowy (zgodnie z cytowanymi powyżej przepisami) określi, że skręcający w lewo B - ma przepuścić pojazd A, natomiast zawracający B - ma pierwszeństwo przed A.

Kierowca A winien pilnie obserwować, jaki manewr wykonuje B. Jeżeli kierowca A nie zauważył skąd jedzie B, a kierowca B nie wie, czy kierowca A go przepuści - obaj powinni zachować szczególną ostrożność i wykazać się znajomością kultury jazdy!

Kierowcy powinni porozumieć się kulturalnym gestem ręki w celu przepuszczenia się. Należy przyjąć zasadę że: jeżeli nie widzę - lub nie mam pewności to - NIE JADĘ! Lepiej przepuścić, niż wymusić! . (Ekspert jest długoletnim instruktorem nauki jazdy).

Jako że tłumaczenie eksperta nie przekonało nas, o rozwiązanie zagadki poprosiliśmy Wydział Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Oto ich interpretacja:

W tej sytuacji nie powinno być wątpliwości. Pierwszy powinien przejechać pojazd A. Kierowca z auta B skręca w lewo i ma obowiązek przepuścić pojazdy jadące z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcające w prawo.

To stanowisko kończy chyba dyskusję na temat tego skrzyżowania. Rodzi się jednak pytanie: jak poruszają się na drogach wszyscy ci, którzy twierdzą, że pierwszeństwo ma kierowca samochodu "B".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje