Kilka szczegółów zdradzi powypadkową przeszłość auta

Badanie grubości lakieru, porównywanie dat na szybach czy szukanie śladów lakieru na uszczelkach to żelazne punkty oględzin używanego auta przed zakupem. Tym razem postanowiliśmy zwrócić uwagę na szczegóły znacznie mniej popularne.

Poniższe wskazówki dotyczą samochodów młodych, 3-5 letnich, które z założenia mają wyglądać jak nowe. W starszych, zużytych i wielokrotnie naprawianych pojazdach, taka metoda może się nie sprawdzić - wiele elementów już w nich wymieniono z powodu naturalnego zużycia.

Reklama

Jedyną wymaganą umiejętnością potrzebną do opisanych oględzin jest spostrzegawczość. Nawet bez motoryzacyjnego doświadczenia można przecież obejrzeć samochód i poszukać śladów narzędzi na śrubach (zarysowania, zagięcia), wymiany elementów pod maską oraz porównać daty wytłoczone na elementach plastikowych (każdy z nich ma okrągły znaczek z datą produkcji).

Uwaga! W aucie z roku 2010 jakiś element może pochodzić z roku 2009, ale z roku 2007 czy 2006 już nie. Nie zdarza się też, aby w samochodzie 3-letnim znajdowały się elementy mające zaledwie 2 lata. W razie wątpliwości zawsze można porównać wygląd poszczególnych detali w dwóch egzemplarzach tego samego modelu.

O tym, na co zwrócić uwagę podczas oględzin używanego samochodu, przeczytasz na magazynauto.pl.

Dowiedz się więcej na temat: przeszłość

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje