Nissan Leaf - sprawdzamy drugą generację popularnego "elektryka"

Nowa odsłona Nissana Leafa właśnie debiutuje na naszym rynku. My zaś jesteśmy jedną z pierwszych redakcji, która ma okazję sprawdzić ją na polskich drogach.

Nissan Leaf pojawił się na rynku w 2010 roku i stał się najchętniej  kupowanym samochodem elektrycznym. Możemy powiedzieć jednak, że miał on dość łatwe zadanie, ponieważ 8 lat temu rynek aut "na prąd" był jeszcze w powijakach. Teraz jednak wiele się zmieniło, a japońskiemu "elektrykowi" wyrosła mocna konkurencja.

Reklama

Aby obronić pozycję lidera, Nissan wprowadził właśnie do sprzedaży drugą generację Leafa, która wyróżnia się nie tylko nowoczesną i zwracającą uwagę stylistyką, ale także znacznie lepszymi, niż poprzednik osiągami. Pod jego maską pracuje elektryczny motor o mocy 150 KM i generujący 320 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Pozwala to na sprint do 100 km/h w bardzo żwawe 7,9 s. Kolejna dobra wiadomość jest taka, że nowy Leaf ma dużą baterię - 40 kWh wystarcza, aby przejechać na jednym ładowaniu nawet 378 km. Przynajmniej w teorii.

Postanowiliśmy więc sprawdzić jak nowy model Nissana sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Na naszym redakcyjnym parkingu stoi już nowy Leaf w topowej wersji wyposażenia Tekna, którego poddamy intensywnemu testowi.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje