Reklama

Koniec "tirów", jakie znamy. Nowe będą wyglądać tak!

W 2025 na drogi wyjechać ma nowa generacja ciągników siodłowych Mercedesa. Wszystko wskazuje na to, że przyszłość transportu drogowego należeć będzie do... ogniw paliwowych.

W przypadku aut osobowych równocześnie rozwijane są dziś technologie pojazdów bateryjnych i - na mniejszą skalę - napędu wodorowego. Ten drugi wydaje się być jednak przyszłością drogowego transportu ciężkiego. Sprawność stosowanych obecnie baterii litowo-jonowych wciąż nie pozwala na stworzenie ciężarówek zdolnych konkurować z pojazdami napędzanymi silnikami Diesla. Co innego w przypadku ogniw paliwowych zasilanych wodorem.

Reklama

Swoją wizję ciężarówki przyszłości - model GenH2 Truck - zaprezentował właśnie Mercedes-Benz. W tym przypadku nie jest to wyłącznie wizja stylistów odwołująca się do historycznych modeli niemieckiego producenta z przełomu lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Wóz rozpocząć ma finalne testy drogowe w 2023 roku. W dwa lata później jego produkcyjna wersja trafić ma do salonów!

Oprócz nawiązań do historycznych modeli marki ze Stuttgartu, uwagę zwraca stosunkowo długa, jak na konstrukcję ze Starego Kontynentu, kabina. Przypominamy, że z dniem 1 września 2020 roku weszły w życie nowe europejskie przepisy dotyczące pojazdów ciężarowych. W ich efekcie kabiny ciężarówek mogą być teraz dłuższe aż o 90 cm. Taka zmiana poprawić ma nie tylko komfort pracy kierowców, ale też aerodynamikę, co w przypadku elektromobilności ma ogromne znaczenie.

Podobnie jak np. w przypadku wodorowej Toyoty Mirai, Mercedes-Benz GenH2 Truck to w zasadzie mobilna elektrownia, która - pod względem użyteczności - przypomina obecnie użytkowane ciężarówki. Auto ciągnąć może zestawy o masie 40 ton i ładowności 25 ton.

Na układ napędowy składają się dwa zestawy ogniw generujące po 150 kW energii każdy. W układzie zastosowano akumulator o pojemności zaledwie 70 kWh - nie jest to bowiem bateria trakcyjna, a ma jedynie za zadanie "rozruch" ogniw i ewentualne podtrzymanie zasilania w przypadku chwilowych spadków napięcia.

Prototyp może się pochwalić dwoma silnikami trakcyjnymi o mocy ciągłej 230 kW każdy (moc szczytowa 2x330 kW). W sumie kierowca ma więc do stałej dyspozycji 625 KM i 3250 Nm (2x1577 Nm, szczytowo 2x2071 Nm).

Największym wyzwaniem jest przechowywanie wodoru. W tym przypadku zdecydowano się na ciekły gaz utrzymywany w temperaturze -253 stopni Celsjusza. Dwa cylindryczne zbiorniki o łącznej pojemności 80 kg wodoru zapewniać mają zasięg około tysiąca kilometrów na jednym tankowaniu.

Nie oznacza to jednak, że niemiecki producent porzuca prace nad ciężarówkami z napędem bateryjnym. Już w 2024 roku - na kilkanaście miesięcy przed debiutem GenH2 Truck - w ofercie Mercedesa pojawić ma się również model Mercedes-Benz eActros LongHaul. Zdaniem producenta ciężarówka będzie mogła przejechać około 500 km na jednym ładowaniu.

PR

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje