Polskie drogi

Motocyklista uciekał przed policją. Zderzył się z samochodem

Krótko i boleśnie zakończyła się próba ucieczki młodego motocyklisty przed policją. Chciał uniknąć kontroli z błahego powodu, a teraz czekają go bardzo poważne konsekwencje.

Jak podała we wtorek policja, na ul. Łowieckiej w Tarnowskich Górach tamtejsi wywiadowcy chcieli zatrzymać do kontroli drogowej kierującego motocyklem Kawasaki. Mężczyzna zlekceważył sygnały świetlne i dźwiękowe zaczął gwałtownie przyspieszać, kontynuując jazdę.

"Wywiadowcy poprosili o pomoc dyżurnego jednostki, który do pościgu skierował inne patrole. W trakcie pościgu policjanci zrównywali się z motocyklistą, wydając mu sygnały do zatrzymania, które kierujący nadal lekceważył. Swoją brawurową jazdą stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Po kilkuminutowym pościgu motocyklista wjechał na ulicę Powstańców Śląskich, gdzie na rondzie zahaczył o samochód marki Audi i wywrócił się, doznając urazu nogi" - relacjonowali policjanci z Tarnowskich Gór.

Reklama

Motocyklem kierował 26-letni mieszkaniec powiatu tarnogórskiego, był trzeźwy. Podczas sprawdzenia jego danych w policyjnych systemach policjanci ustalili, że mężczyzna na początku sierpnia stracił prawo jazdy uprawniające go do kierowania samochodami, za przekroczenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym. Prawa jazdy uprawniającego do kierowania motocyklem w ogóle nie miał.

Mężczyzna już wkrótce usłyszy zarzuty. Oprócz popełnionych wykroczeń odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Grozi mu kara do 5 lat więzienia. Sąd również w takim przypadku może orzec zakaz prowadzenia pojazdów na okres 15 lat.

PAP/INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy