Reklama

Toyota Yaris WRC najlepsza w arktycznym sprawdzianie

Juho Hanninen z Miiką Teiskonenem w Toyocie Yaris WRC wygrali 56. edycję Arctic Lapland Rally. Testowy kierowca Toyota Gazoo Racing sprawdzał opony i nowe części dla kierowców z WRC, którzy na trasach w okolicy Rovaniemi będą ścigać się już w lutym.

 Arctic Lapland Rally odbywa się niemal co roku w styczniu na skutych śniegiem i lodem drogach na północy Finlandii. Impreza przyciąga kierowców z różnych części świata i piekielnie szybkie auta. Po raz kolejny na start zdecydował się m.in. wicemistrz świata Formuły 1 Valtteri Bottas. Faworytem od samego początku był jednak Hanninen, który dysponował fabrycznie przygotowanym Yarisem WRC. I z tej roli wywiązał się wyśmienicie. Wygrał sześć z siedmiu rozegranych odcinków specjalnych, a na mecie miał blisko dwie i pół minuty przewagi nad Teemu Asunmaą, jadącym nieco słabszym autem kategorii Rally2. Bottas ukończył rywalizację na szóstej lokacie.

Reklama

To drugi rok z rzędu, gdy kierowca w Yarisie WRC triumfuje w tej imprezie. W edycji 2020 wygrał Kalle Rovanpera, czyli etatowy kierowca Toyota Gazoo Racing WRT. Ale wynik dla Hanninena nie był najważniejszy. “To był dobry test, wykonaliśmy naszą pracę. Teraz naszym kierowcom z Toyota Gazoo Racing będzie łatwiej podczas testów przed właściwym rajdem. Sprawdzaliśmy nowe opony oraz kilka innych elementów auta" - wyjaśniał Hanninen na mecie ostatniego odcinka specjalnego.

Jego przyjazd na Arctic Lapland Rally nie był przypadkowy, bo w ostatni weekend lutego w tym samym rejonie odbędzie się Arctic Rally Finland, czyli Arktyczny Rajd Finlandii. Impreza zastąpiła w kalendarzu WRC na 2021 roku jedyną prawdziwie zimową rundę, czyli Rajd Szwecji, odwołany z powodu pandemii. Zespół Toyota Gazoo Racing już się do tej imprezy przygotowuje i stąd obecność Fina, który od lat pełni rolę kierowcy testowego w rajdowym zespole japońskiego producenta.

Jeśli Hanninen decyduje się na występ w imprezie w Yarisie WRC, oznacza to, że ma przygotować grunt dla zawodników walczących w mistrzostwach świata i sprawdzić nowe elementy auta w boju. W tym roku to szczególnie istotne, bo zmienił się dostawca ogumienia dla aut WRC, a zimowy rajd rozgrywany jest jako jedyny z wykorzystaniem opon na tzw. długim kolcu. Hanninen sprawdzał, jak auto sprawuje się na produktach marki Pirelli.

Kierowcy w Toyotach będą z pewnością faworytami nowej rundy WRC. Od pojawienia się na rajdowych trasach Yarisy WRC w zimowych warunkach spisywały się rewelacyjnie. To właśnie w Rajdzie Szwecji w 2017 roku Jari-Matti Latvala odniósł pierwsze zwycięstwo w tym aucie, a potem Toyoty wygrały jeszcze dwie z trzech kolejnych edycji. W 2020 roku najszybszy był Elfyn Evans, a trzecie miejsce zajął Rovanpera.

Zanim najlepsi kierowcy rajdowi świata pojawią się w Finlandii, zainaugurują sezon WRC Rajdem Monte Carlo, który odbędzie się w dniach 21-24 stycznia.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje