Zasada 100 stopni przez 30 minut. Uratuje silnik przed drogą awarią
Stare porzekadło mówi, że silnik trzeba czasem porządnie "przedmuchać". Ta zasada dotyczy szczególnie diesli z filtrem DPF, który od czasu do czasu trzeba "wypalić" z sadzy - najlepiej podczas dłuższej jazdy pod obciążeniem, czyli przy wyższej prędkości i wyższych obrotach. Ale sam silnik także wymaga czasem oczyszczenia z niepożądanych substancji, które zbierają się w nim, zwłaszcza podczas eksploatacji na krótkich dystansach.

Spis treści:
- Skąd bierze się woda w oleju silnikowym?
- Nagar w komorach spalania i na wtryskiwaczach
- Regeneracja filtra cząstek stałych DPF
- O czym trzeba pamiętać po jeździe z dużym obciążeniem?
Chodzi o celową jazdę pod dużym obciążeniem, która ma oczyścić wnętrze silnika z nagaru, wilgoci i osadów, a w przypadku silników z filtrem DPF/GPF wypalić zgromadzoną sadzę.
Skąd bierze się woda w oleju silnikowym?
Kto odkręci korek wlewu oleju w typowym aucie eksploatowanym w mieście, które jeździ głównie na krótkich odcinkach, ten często zobaczy pod spodem galaretowatą, beżowo-brązową maź. To emulsja oleju z wodą, która powstaje w wyniku kondensacji. Silnik, który nie osiąga temperatury roboczej, nie jest w stanie odparować wilgoci gromadzącej się w układzie smarowania. Ruch oleju w obiegu działa jak mikser - miesza wodę z olejem w piankę, która osadza się pod korkiem, w kanałach olejowych czy na elementach rozrządu.
Żeby się tego pozbyć, nie trzeba wcale pędzić na złamanie karku. Wystarczy, że olej osiągnie temperaturę co najmniej 100 stopni Celsjusza i utrzyma ją przez minimum 30 minut. W wielu autach można podejrzeć temperaturę oleju w komputerze pokładowym, ale orientacyjnie przy jeździe z prędkością 130 km/h i wyżej ten próg jest zwykle przekraczany. W ten sposób woda odparowuje i wydostaje się z silnika.
Nagar w komorach spalania i na wtryskiwaczach
Silnik spalinowy pracuje najefektywniej, gdy paliwo spala się całkowicie. Optymalny stosunek powietrza do benzyny to 14,7 do 1, dla diesla 14,5 do 1. Elektronicznie sterowany wtrysk dąży do utrzymania tego stosunku, oznaczanego jako lambda równe 1, ale w praktyce zawsze występują odchylenia. Gdy mieszanka jest zbyt bogata, część paliwa nie spala się do końca i pozostawia osady, które osiadają na wtryskiwaczach, zaworach i ściankach komór spalania.
Jazda na niskich obrotach, zbyt wczesne przełączanie biegów i ciągła eksploatacja w mieście sprzyjają powstawaniu tych osadów. Do tego dochodzi recyrkulacja spalin, która przy częściowym obciążeniu kieruje brudne gazy z powrotem do komór spalania. Przy pełnym obciążeniu silnika ilość recyrkulowanych spalin spada praktycznie do zera.
I właśnie w tym wypadku "przedmuchanie" silnika ma uzasadnienie. Przy wysokiej temperaturze i dużym przepływie powietrza oraz paliwa osady częściowo się odrywają i zostają wydalone ze spalinami. W szczególnie trudnych przypadkach warsztaty stosują dodatkowo chemiczne dodatki do paliwa, które rozpuszczają nagar na wtryskiwaczach.
Regeneracja filtra cząstek stałych DPF
Filtr DPF zbiera sadze z układu wydechowego i okresowo je wypala w kontrolowanym procesie - sterownik wzbogaca mieszankę, podnosi temperaturę spalin i popiół zostaje spalony wewnątrz filtra. Jeśli auto jeździ głównie po mieście i na krótkich odcinkach, regeneracja bywa przerywana - kierowca gasi silnik, zanim proces się zakończy. Z czasem filtr zapycha się na tyle, że samooczyszczanie nie jest już możliwe i potrzebna jest kosztowna regeneracja termiczna w specjalistycznym zakładzie.
Regularna jazda po autostradzie z odpowiednim obciążeniem silnika ułatwia ten proces. Mniej sadzy trafia do filtra, a warunki do samooczyszczania są znacznie lepsze niż w miejskim korku.
O czym trzeba pamiętać po jeździe z dużym obciążeniem?
Najważniejsza zasada to oczywiście nie wyłączanie silnika od razu po jeździe, szczególnie długiej czy bardziej dynamicznej. Dotyczy to szczególnie aut z turbodoładowaniem - turbosprężarka pracująca pod pełnym obciążeniem osiąga ekstremalnie wysokie temperatury i potrzebuje czasu na schłodzenie.
Po jeździe pod dużym obciążeniem w celu "wyczyszczenia" silnika, warto jechać jeszcze kilkanaście minut ze stałą, umiarkowaną prędkością - powiedzmy 100 km/h. To pozwala ustabilizować temperaturę w całym układzie i daje czas na to, żeby oderwane osady zostały wydalone ze spalinami. Warunek jest też taki, że silnik przed jazdą pod obciążeniem musi być w pełni rozgrzany i sprawny technicznie.









