Ujawnili prawdę o spalaniu diesli. Te wyniki mogą zaskoczyć
Katalogowe zużycie paliwa to jedno, a ile diesel naprawdę pali w codziennej jeździe - to drugie. Europejska Agencja Środowiska zbiera dane o rzeczywistym spalaniu bezpośrednio z komputerów pokładowych samochodów podczas przeglądów technicznych i wizyt serwisowych, a szwedzki magazyn motoryzacyjny Vi Bilägare opracował te liczby dla najpopularniejszych modeli z silnikiem diesla.

Spis treści:
- Które diesle palą najmniej w rzeczywistości?
- Realne spalanie a dane z katalogu - gdzie różnica jest największa
- Które diesle palą najwięcej?
Wyniki oparte na danych z 41,6 tys. aut zarejestrowanych w latach 2021-2023 pokazują, że różnica między wartością katalogową WLTP a rzeczywistym spalaniem istnieje praktycznie zawsze, ale jej skala jest różna - od zaledwie 2-3 procent w niektórych modelach do 17 procent w innych.
Które diesle palą najmniej w rzeczywistości?
Najoszczędniejszymi modelami okazały się Renault Megane i Mercedes klasy A - oba ze średnim rzeczywistym spalaniem 5,3 l/100 km. Tuż za nimi uplasowały się Mercedes CLA i Volkswagen Golf z wynikiem 5,5 l/100 km. Poniżej 5,5 litra na setkę w codziennej jeździe udało się zejść zaledwie czterem modelom z całego zestawienia.

W przedziale 5,7-5,8 l/100 km znalazła się spora grupa popularnych aut - Peugeot 3008, Skoda Octavia, BMW serii 1, Volvo V60 oraz BMW serii 3 i BMW X1. To wyniki, które wielu kierowców uzna za w pełni satysfakcjonujące, zwłaszcza że część tych modeli to auta segmentu D lub kompaktowe SUV-y.
Ciekawym przypadkiem jest Mercedes klasy E, który w codziennym użytkowaniu zużywa średnio 6,0 l/100 km, czyli dokładnie tyle samo co mniejszy Mercedes klasy C.
Realne spalanie a dane z katalogu - gdzie różnica jest największa
Średnia różnica między spalaniem katalogowym WLTP a rzeczywistym dla wszystkich badanych aut wynosi 7 procent, a średnie realne spalanie to 6,5 l/100 km. Ale poszczególne modele odbiegają od tej średniej w obie strony.
Najmniejszą rozbieżność z danymi katalogowymi wykazały Mercedes klasy E All-Terrain z zaledwie 2-procentową różnicą, Volvo V60 i BMW X1 z 3-procentową oraz Volkswagen Touareg, również z 3-procentową. To oznacza, że kupując te modele, kierowca może liczyć na spalanie bardzo zbliżone do tego, co obiecuje producent.
Na drugim biegunie znalazły się Volkswagen T-Roc z 17-procentową rozbieżnością, Skoda Octavia i Skoda Karoq z 15-procentową oraz Renault Megane i BMW X5 z 14-procentową. Megane jest tu ciekawym przypadkiem - mimo największego odchylenia od katalogu i tak pali najmniej ze wszystkich badanych modeli w wartościach bezwzględnych.

Które diesle palą najwięcej?
W górnej części zestawienia dominują duże SUV-y i vany, często z napędem na cztery koła i mocniejszymi wariantami silników. Volvo XC90 zużywa średnio 8,0 l/100 km, BMW X5 - 8,4 l, Mercedes klasy V - 8,5 l, Volkswagen Touareg - 8,7 l, Mercedes GLE - 9,0 l, Volkswagen Multivan - 9,1 l, a zamykający zestawienie Mercedes GLS - 9,7 l/100 km.
Warto przy tym pamiętać o metodologii badania. Dane dotyczą średniego spalania na poziomie modelu, bez podziału na warianty silnikowe, typy skrzyni biegów i rodzaje napędu. Volvo XC60 ze średnią 6,7 l/100 km wypada lepiej niż cięższe i wyższe XC90 nie tylko dlatego, że jest mniejszym autem, ale też dlatego, że większy odsetek egzemplarzy XC90 na rynku ma mocniejsze silniki, automatyczną skrzynię i napęd na wszystkie koła.








