Wszystkie warianty nowej S7 do kosza. Zwrot ws. Zakopianki Kraków-Myślenice
Oddala się wizja budowy drogi ekspresowej S7 z Krakowa do Myślenic. Żaden z sześciu zaproponowanych przez krakowski oddział GDDKiA wariantów nie zostanie skierowany do realizacji. Wydane już pieniądze przepadają, a prace nad nowymi wariantami ma przejąć centrala GDDKiA w Warszawie.

W skrócie
- Żaden z sześciu wariantów drogi ekspresowej S7 Kraków-Myślenice nie został skierowany do realizacji.
- Prace nad nowymi wariantami ma przejąć centrala GDDKiA w Warszawie, uwzględniając głosy mieszkańców i samorządowców.
- Budowa nowego odcinka S7 może potrwać do 2045 roku, a wszystkie dotychczasowe działania straciły ważność.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Na początku listopada krakowski oddział GDDKiA przedstawił sześć wariantów przebiegu drogi ekspresowej S7 z Krakowa do Myślenic. Wszystkie warianty rozpoczynają się na autostradzie A4 - na istniejącym węźle Łagiewniki i na projektowanych węzłach Kraków Tuchowska i Kraków Blacharska. Ich długość wynosi ok. 33 km w zależności od przebiegu.
Niestety, mieszkańcy terenów przez które mogłaby potencjalnie przebiegać droga protestują przeciw wszystkim wariantom, chcąc ulokować początek drogi w okolicach Skawiny lub Niepołomic. Taka lokalizacja sprawi, że nie będą z niej korzystały samochody jadące tranzytem (drogą S7) z północy Polski, nie będą również korzystać mieszkańcy Krakowa, którzy stanowią pokaźną część ruchu na obecnej Zakopiance.
Tymczasem Kraków - ponadmilionowa metropolia, jedno z największych miast dużego państwa Unii Europejskiej - ma tylko jeden dwujezdniowy wyjazd na południe. Dla porównania, Warszawa (ok. 2 mln mieszkańców) ma ich trzy (S8, S7 i S17), a Konurbacja Górnośląska (ok. 2,5 mln mieszkańców) wkrótce będzie miała cztery (A1, DK81, DK86/DK1 i budowana S1).

Nic dziwnego, że Zakopianka pęka w szwach. W drugiej połowie 2024 roku tą drogą w Libertowie przejeżdżało średnio każdego dnia prawie 58 tysięcy aut. To jest już na granicy jej pojemności.
Dlatego rozpoczęły się prace na budową niezależnego od obecnej Zakopianki, ekspresowego fragmentu drogi S7, który połączyłby autostradową obwodnicę Krakowa z istniejącym fragmentem S7 pod Myślenicami. Niestety, wszystkie proponowane warianty zostały oprotestowane przez mieszkańców terenów przez które potencjalnie mogłaby biec nowa droga. Po stronie protestujących stanął nawet prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.
Początkowo wydawało się, że prace będą kontynuowane. Jednak w Krakowie rozpoczęło się zbieranie podpisów pod referendum o odwołanie Aleksandra Miszalskiego, a niedługo potem rząd zdecydował, że prace na zaproponowanymi wariantami nie będą kontynuowane.

Poinformowali o tym na specjalnym briefingu w Krakowie, minister infrastruktury Dariusz Klimczak oraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Co teraz? Kontrolę nad pracami na budową S7 z Krakowa do Myślenic przejmie warszawski oddział GDDKiA. Jak wyjaśnił minister Klimczak:
Pierwszym zadaniem pana dyrektora GDDKiA w Warszawie będzie zbudowanie zespołu, który określi nowe warianty. Zapraszamy do współpracy środowisko społeczne, które wskazywało swoje uwagi, zapraszamy samorządowców, zapraszamy środowisko naukowe, żeby ta budowa była obiektywna, biorąca pod uwagę głosy wszystkich, którzy zwracali się z taką prośbą do nas
Klimczak zapewnił, że zostanie znalezione rozwiązanie, które będzie akceptowalne społecznie i racjonalne z punktu widzenia gospodarki i samorządów. Wsparł go wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz który zaznaczył, że decyzja o przekazaniu do Warszawy dalszego procedowania przebiegu S7 między Krakowem i Myślenicami pokazuje, że "rząd wsłuchuje się w głos mieszkańców".
Dariusz Klimczak zapewnił, że decyzja o przeniesieniu prac do Warszawy nie wpłynie zaplanowaną budowę S7. A jak wyglądają terminy?
Droga S7 Kraków-Myślenice powstanie za 20 lat?
Złożenie wniosku o wydanie decyzji środowiskowej dla jednego wybranego wariantu przewidziano w harmonogramie na 2028 rok. Zatwierdzenie ostatecznego przebiegu drogi przez wydanie decyzji środowiskowej - na 2031 rok. Do 2038 roku mają potrwać prace projektowe, zakończone wydaniem pozwolenia na budowę tzw. ZRID. Prace budowlane przewidziano na lata 2038-2045. Czy więc na nową S7 poczekamy aż 20 lat?
Droga S7 to jedna z najważniejszych tras w Polsce
Droga ekspresowa S7 jest jednym z najważniejszych szlaków komunikacyjnych w Polsce, łączącym aglomerację trójmiejską, warszawską i krakowską. Docelowo będzie przebiegać od Gdańska do Rabki-Zdroju i liczyć 739 km. Do tej pory zbudowano 681 km tej trasy, w realizacji są kolejne 11,7 km, a w przygotowaniu dwa odcinki: Kiełpin - Warszawa (13 km) i Kraków - Myślenice (ok. 33 km).










