Robert Kubica kryzys ma już za sobą

Robert Kubica prawdziwy kryzys ma już za sobą - pisze w sobotę "La Gazzetta dello Sport" informując o przeniesieniu polskiego kierowcy z intensywnej terapii na oddział rehabilitacji dla pacjentów po złożonych, licznych urazach, szpitala w Pietra Ligure.

Dziennik podkreśla, że długą i żmudną rehabilitację Polak rozpocznie już w najbliższych dniach. Na razie jest pod stałą obserwacją lekarzy różnych specjalności ze względu na wciąż utrzymujące się wysokie ryzyko infekcji.

Włoska gazeta sportowa zwraca uwagę na duże nadzieje na dobre rezultaty następnej fazy terapii pooperacyjnej, także ze względu na nowoczesną elektroniczną aparaturę, jaką dysponuje szpitalne centrum rehabilitacji. Dzięki temu możliwa jest personalizacja rehabilitacji tak, by była ona precyzyjnie dostosowana do stanu i urazu pacjenta.

Reklama

W wywiadzie dla włoskiej telewizji SkySport 24 przyjaciel Roberta Kubicy, Fernando Alonso z zespołu Ferrari powiedział, że przed dwoma tygodniami i jemu groził ciężki wypadek, kiedy jechał na rowerze.

"Jechaliśmy na rowerach z moim kolegą, gdy ciężarówka przejechała centymetr obok nas. Gdyby do tego doszło kilka metrów dalej, skończyłoby się to wypadkiem. I może wszyscy powiedzieliby, że jazda na rowerze jest niebezpieczna i że powinniśmy siedzieć w domu przez 24 godziny na dobę, ale to dla nas niemożliwe" - mówił Alonso. Dodał następnie odnosząc się do udziału Kubicy w rajdach samochodowych: "Musimy żyć adrenaliną. A rajdy dla kierowcy Formuły 1 to doskonały trening".

INTERIA.PL/PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy