"Niemcy są lepsi od Was Polacy we wszystkim..."

To fragment jednego z komentarzy po wczorajszym wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Malezji.

Zacytowaliśmy go po to aby pokazać jak wielkie emocje wzbudził wczorajszy start Roberta Kubicy na torze Sepang. (Wszystkie komentarze dotyczące tego tematu znajdziesz TUTAJ).

Reklama

Przypomnijmy. Polak zajął ostatnie miejsce w GP Malezji, a jedną z przyczyn jego słabego występu było lekkie uszkodzenie przedniego skrzydła (tzw. "nosa") już na pierwszym zakręcie. Bolid Roberta miał "kontakt" z samochodem jego kolegi z zespołu BMW-Sauber Nicka Heidfelda.

Sam Robert - co oczywiste - nie był zadowolony ze swojej postawy. Oto co powiedział tuż po zakończeniu wyścigu.

Wszystko było nie tak. Od skrzyni biegów, po przebitą oponę . Od skrzyni biegów, po przebitą oponę. Najlepiej jak najszybciej zapomnieć o tym wyścigu. Najważniejsze jest to, że jak wszystko działa należycie to jesteśmy bardzo szybcy. Mój bolid na torze Sepang nie sprawował się tak jak powinien. Jest to bardzo rozczarowujące, bo to już drugi taki wyścig. Podczas testów wszystko sprawuje się dobrze, a w wyścigu już nie. Pod koniec pojawiły się także problemy ze stabilnością hamulców, dlatego też opuściłem tor jazdy i wjechałem na żwir. Na domiar złego nie miałem łączności radiowej z teamem.

A już za kilka dni kolejne GP, tym razem w Bahrajnie. Radzimy więc ostudzić emocje i trzymać kciuki za Polaka. Kubica to znakomity kierowca i na pewno prędzej czy później to pokaże.

A nasza redakcja apeluje do Was, abyście nie doszukiwali się "spiskowej teorii dziejów". Zespół BMW-Sauber zrobi na pewno wszystko, aby także Robert Kubica dojeżdżał do mety wyścigów na jak najwyższym miejscu.

Po to przecież został przez ten team zatrudniony!

Zjedź na pobocze.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje