Reklama

Był kod "Multi-21", ale Niemiec go zlekceważył. Teraz przeprasza

Sebastian Vettel (Red Bull-Renault) przeprosił kolegę z teamu Australijczyka Marka Webbera za wyprzedzenie go pod koniec niedzielnego Grand Prix Malezji, dzięki czemu wygrał wyścig.

 Niemiec złamał w ten sposób zalecenia zespołu, by oszczędzać bolidy.  

Reklama

 Po jednej z wizyt w pit stopie obaj kierowcy Red Bulla wyjechali niemal równo. Webber odparł początkowo atak Vettela i przedstawiciele teamu nakazali wtedy kierowcom przez radio nie ścigać się i oszczędzać silniki oraz opony.    

 Trzykrotny mistrz świata zignorował jednak to zalecenie i na 46. okrążeniu wyprzedził Australijczyka. Ten po wyścigu nie ukrywał zdenerwowania. W oczekiwaniu na dekorację rzucił tylko w kierunku Niemca "Multi-21, Seb. Multi-21". Zwrot ten oznacza w kodzie Red Bulla zaprzestanie rywalizacji.    

 "Jestem teraz czarną owcą. Wszystko, co mogę teraz zrobić, to przeprosić Marka. Świadomie go wyprzedziłem, ale to nie tak, że moim celem było zignorowanie strategii teamu. Po prostu popełniłem błąd" - powiedział Vettel, który po dwóch wyścigach prowadzi w klasyfikacji generalnej GP.    

 Następny wyścig, o Grand Prix Chin na torze w Szanghaju, odbędzie się 14 kwietnia. Webber, który w przeszłości oskarżył swój team o faworyzowanie Niemca, zamierza teraz wrócić do ojczyzny, by surfować.  

 "To dla mnie najlepsze lekarstwo w tej sytuacji. Zobaczymy, czy to okaże się wystarczające, bowiem po wspomnianym wydarzeniu wiele myśli zaczęło mi krążyć po głowie" - powiedział 36-letni kierowca.

 

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje