Ferrari Luce odsłoniło wnętrze. To pierwszy elektryczny model marki
Ferrari zaprezentowało wnętrze swojego pierwszego elektrycznego samochodu i ogłosiło jego nazwę - Luce. Premiera tego modelu zaplanowana jest na maj 2026 roku.

W skrócie
- Ferrari zaprezentowało wnętrze pierwszego elektrycznego modelu Luce, który zadebiutuje w maju 2026 roku.
- Kabina powstała przy współpracy z zespołem LoveFrom, wykorzystując trwałe materiały i uproszczony interfejs z naciskiem na fizyczne przełączniki.
- Specyfikacja pojazdu zakłada cztery silniki o mocy systemowej ponad 986 KM i akumulator 122 kWh, a produkcja będzie korzystać w 100 proc. z aluminium pochodzącego z recyklingu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Elektryczne Ferrari Luce - oficjalna prezentacja wnętrza
Podczas specjalnego wydarzenia w San Francisco Ferrari po raz pierwszy ujawniło nazwę swojego pierwszego w pełni elektrycznego modelu - samochód będzie nazywał się Luce (co po włosku oznacza "światło"). Zaprezentowano także projekt kabiny: układ deski rozdzielczej, system sterowania oraz rozwiązania interfejsu.
Ferrari oparło się modzie na ekrany. To nie znaczy, że w Luce ich w ogóle nie znajdziemy, ale zastosowano połączenie klasycznych elementów mechanicznych - przycisków, pokręteł i przełączników z cyfrowymi wyświetlaczami. Zestaw wskaźników, panel sterowania i konsola centralna zostały zaprojektowane jako oddzielne moduły, rozmieszczone w sposób podporządkowany kierowcy.
Centralny ekran jest niewielki, a bezpośrednio pod nim znajduje się szereg wygodnych, aluminiowych przełączników w stylu lotniczym.
Ekran cyfrowych zegarów umieszczono na kolumnie kierowniczej, dzięki czemu porusza się razem z kierownicą. Sama kierownica jest nowa, nie znajdziemy już na niej dotykowych przełączników, są tylko fizyczne.
Sam ekran zegarów został przykryty przez panel, z wyciętymi otworami, przez kierowca ma wrażenia ze ma przed sobą trzy niezależne okrągłe wyświetlacze.

Wnętrze Ferrari Luce i nowy interfejs kierowcy
Za projekt wnętrza odpowiada zespół Ferrari we współpracy z kolektywem LoveFrom, założonym przez Jony'ego Ive'a i Marca Newsona, byłych projektantów Apple. Grupa pracuje z włoską marką od kilku lat, odpowiadając za całościową koncepcję interfejsu i ergonomii.

Kabina została zaprojektowana jako jednolita, uproszczona przestrzeń. Producent podkreśla, że materiały dobrano pod kątem trwałości. Kluczową rolę odgrywa aluminium obrabiane metodą CNC oraz szkło Corning Fusion5, odporne na zarysowania. Z tego materiału wykonano np. przełącznik wyboru kierunku jazdy.
W Ferrari Luce za pomocą ekranu obsługuje się multimedia, nawigację i ustawienia pojazdu, natomiast najważniejsze funkcje pozostają pod kontrolą fizycznych przełączników W ten sposób o. Producent deklaruje ograniczenie liczby menu, aby nie rozpraszać kierowcy podczas jazdy.

Premiera Ferrari Luce coraz bliżej. Co już wiadomo?
Technologia stanowiąca podstawę Luce została zaprezentowana w październiku 2025 roku w centrum badawczo-produkcyjnym Ferrari w Maranello.
Wiemy więc już, że samochód ma rozpędzać się do 100 km/h w 2,5 s oraz osiągać prędkość maksymalną 310 km/h, a jego masa będzie wynosiła około 2300 kg. Te osiągi mają zapewniać cztery silniki elektryczne o mocy systemowej wynoszącej, jak oficjalnie podało Ferrari, "ponad 986 KM", a moc chwilowa ma przekraczać 1000 KM.
Silniki na przedniej osi mają dostarczać 282 KM i 3500 Nm, a tylnej osi - 830 KM i 8000 Nm (w obu przypadkach mowa o momencie obrotowych na kołach).
Pojemność zamontowanego w podłodze akumulatora to 122 kWh. Oczywiście będzie on pracował pod napięciem 800 V, dzięki czemu możliwe będzie ładowanie z mocą 350 kW.
Finał trzyczęściowej premiery pierwszego w historii elektrycznego modelu Ferrari zaplanowano na maj 2026 roku we Włoszech. Wtedy poznamy wygląd Luce.

Producent nie potwierdził jeszcze cennika. Według analityków rynku aut luksusowych cena elektrycznego Ferrari może przekroczyć 1 mln zł, co wpisywałoby się w dotychczasową strategię marki.
Produkcja, materiały i standard wykonania
Ferrari zapowiada, że produkcja Luce będzie prowadzona z wykorzystaniem nowych procesów technologicznych. Szczególny nacisk położono na jakość materiałów oraz precyzję montażu.

Aluminium użyte w kabinie pochodzi w 100 proc. z recyklingu. Elementy są frezowane z litego bloku, a następnie anodowane, co zwiększa ich odporność na zużycie. Producent deklaruje, że trwałość wnętrza ma odpowiadać standardom znanym z modeli spalinowych.










