Nielegalne hulajnogi zalewają Polskę. 200 mln zł w szarej strefie
Niska cena, szybka dostawa i brak formalności - brzmi jak okazja. W praktyce może oznaczać utratę pieniędzy i pojazdu. Rynek elektrycznych hulajnóg w Polsce został zalany nielegalnym towarem, którego wartość liczona jest już w setkach milionów złotych. Służby zaostrzają kontrole, a ryzyko coraz częściej spada na kupujących.

W skrócie
- Nielegalne hulajnogi elektryczne masowo trafiają do Polski, głównie przez internetowe platformy e-commerce.
- Organy państwowe, w tym Krajowa Administracja Skarbowa, intensyfikują kontrole i wstrzymują transporty nielegalnego sprzętu.
- Zakup hulajnogi z nieznanego źródła wiąże się z ryzykiem utraty pieniędzy i pojazdu oraz zagrożeniami dla bezpieczeństwa.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Nielegalne hulajnogi w Polsce - skala problemu
Polskie Stowarzyszenie Lekkiej Elektromobilności szacuje, że tylko w 2025 r. wartość nielegalnej sprzedaży hulajnóg elektrycznych w Polsce wyniosła co najmniej 200 mln zł. Chodzi głównie o pojazdy oferowane w Internecie przez trudne do zidentyfikowania podmioty zagraniczne, działające na popularnych platformach e-commerce.
Atrakcyjne ceny są kluczową zachętą. Hulajnogi z niepewnego źródła potrafią być tańsze o kilkaset złotych od modeli dostępnych w legalnej dystrybucji. Różnica ta nie wynika jednak z promocji, lecz z omijania podatków, ceł oraz wymogów technicznych i bezpieczeństwa określonych w przepisach unijnych.
W praktyce oznacza to m.in. brak wymaganej homologacji, niespełnianie norm bezpieczeństwa, zbyt dużą moc silnika lub wadliwe akumulatory.
Krajowa Administracja Skarbowa zaostrza kontrole
Rosnąca skala nieprawidłowości skłoniła państwo do reakcji. Krajowa Administracja Skarbowa rozpoczęła specjalistyczne szkolenia dla funkcjonariuszy dotyczące elektrycznych hulajnóg i rowerów. Obejmują one m.in. regulacje unijne, kwestie homologacyjne, nadzór rynku oraz przepisy Prawa o ruchu drogowym dotyczące urządzeń transportu osobistego.
Funkcjonariusze analizują również konkretne przypadki, ucząc się identyfikowania pojazdów o nieuregulowanym statusie celno-skarbowym. Efekty już są widoczne. W listopadzie, w ramach jednego postępowania, KAS zabezpieczyła w magazynie ponad 2 tys. elektrycznych rowerów i hulajnóg oferowanych nielegalnie w sprzedaży internetowej.
Ministerstwo Finansów zapowiada kolejne szkolenia i zacieśnienie współpracy z organami nadzoru rynku.
Zakup hulajnogi z Internetu - realne ryzyko dla kupujących
Dla konsumenta konsekwencje mogą być poważne. Jeśli służby zatrzymają towar o niejasnym pochodzeniu, kupujący może nie otrzymać ani hulajnogi, ani zwrotu pieniędzy. Płatność została dokonana, ale pojazd nigdy nie trafia do odbiorcy.
Do tego dochodzi kwestia bezpieczeństwa. Nielegalne hulajnogi często nie spełniają norm technicznych, co zwiększa ryzyko awarii, pożaru akumulatora lub utraty kontroli nad pojazdem. Brak zgodności z przepisami oznacza też brak realnej gwarancji oraz problem z serwisem.
Warto pamiętać, że hulajnoga niespełniająca wymogów może być również nielegalna w ruchu drogowym, co w razie kontroli grozi mandatem i zatrzymaniem pojazdu.
Dlaczego nielegalne hulajnogi wciąż znajdują nabywców?
Hulajnogi elektryczne są postrzegane jako tani i wygodny środek transportu. Koszt przejechania 100 km to zaledwie 2-3 zł, co dodatkowo napędza popyt. Sprzedawcy z szarej strefy wykorzystują ten trend, licząc na to, że kupujący nie sprawdzą pochodzenia produktu.
Eksperci PSLE podkreślają, że pozorna oszczędność przy zakupie bardzo często kończy się dodatkowymi kosztami lub całkowitą stratą pieniędzy.









