Nie tylko samochody. Promy w Europie emitują tyle CO2 co miliony aut
Debata o emisjach CO2 w Europie najczęściej skupia się na samochodach i transporcie drogowym. Tymczasem najnowsze analizy pokazują, że ogromna część zanieczyszczeń powstaje w zupełnie innym miejscu. Z raportu organizacji Transport & Environment (T&E) wynika, że promy działające w europejskich portach generują emisję dwutlenku węgla porównywalną z emisją aż 6,6 mln aut w ciągu roku.

W skrócie
- Promy w Europie emitują rocznie 13,4 mln ton CO2, co odpowiada emisji generowanej przez 6,6 mln samochodów.
- Średni wiek promów wynosi 26 lat, a elektryfikacja floty mogłaby ograniczyć emisje CO2 nawet o 42 proc.
- Największą barierą w rozwoju promów elektrycznych jest brak odpowiedniej infrastruktury ładowania w portach.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Na różne sposoby podejmowane są próby ograniczenia emisji szkodliwych substancji przez pojazdy spalinowe, jednakże obostrzenia te w zdecydowanej większości odnoszą się do samochodów. Najnowsze badanie T&E wskazuje, że potężny problem z nadmierną emisją CO2 występuje również na morzu. Chociaż promy odgrywają kluczową rolę w transporcie i każdego roku obsługują miliony pasażerów oraz przewożą potężną liczbę aut, ciężarówek, autobusów czy kontenerów, to jednocześnie w zdecydowanej większości są to stare jednostki napędzane paliwami kopalnymi, które generują znaczące ilości zanieczyszczeń.
Promy emitują 13,4 mln ton CO2 rocznie. To tyle co 6,6 mln samochodów
Raport T&E przeanalizował 1043 promy działające w Europie. W samym 2023 r. jednostki te wyemitowały około 13,4 mln ton CO2, co odpowiada rocznej emisji generowanej przez 6,6 mln samochodów.
Barcelona jest portem w Europie odpowiedzialnym za największe emisje CO2 z promów. Co więcej, w miastach portowych takich jak Dublin czy Neapol promy odpowiadają za większe emisje toksycznych tlenków siarki (SOx) niż wszystkie samochody poruszające się po tych miastach. W stolicy Katalonii wskaźnik ten jest aż 1,8 razy wyższy niż emisje generowane przez wszystkie auta w mieście.
Z kolei obecnie najbardziej zanieczyszczonym portem promowym w Europie jest Dublin. Kolejne miejsca zajmują Las Palmas oraz Holyhead. Sytuacja może się jednak zmienić w najbliższych latach, ponieważ od 2027 r. w północno-wschodnim Atlantyku zaczną obowiązywać nowe strefy kontroli emisji.
Najbardziej emisyjne trasy promowe w Europie. Promy mają średnio 26 lat
Niektóre połączenia promowe mogą poszczycić się niechlubnym tytułem rekordzisty pod względem emisji. Na pierwszym miejscu znalazła się trasa Travemünde (Niemcy) - Helsinki (Finlandia). Drugie miejsce zajmuje jedno z najbardziej znanych połączeń w Europie, czyli Dover (Wielka Brytania) - Calais (Francja).
Choć promy stanowią ważny element europejskiego transportu, ich flota jest stosunkowo stara. Średni wiek promu w Europie wynosi 26 lat, co oznacza, że wiele jednostek zostało zaprojektowanych w czasach, gdy kwestie emisji i jakości powietrza nie były jeszcze tak istotne jak dziś.

Elektryczne promy mogą ograniczyć emisje nawet o 42 proc. Takie statki są tańsze w eksploatacji
Zdaniem autorów raportu rozwiązaniem może być stopniowa elektryfikacja floty promowej. W przeciwieństwie do wielu statków oceanicznych promy są łatwiejsze do zelektryfikowania, ponieważ są mniejsze i obsługują stałe, powtarzalne trasy, a więc możliwe jest regularne ładowanie w portach podczas rozładunku i załadunku pojazdów oraz pasażerów.
Według T&E nawet 60 proc. europejskich promów mogłoby korzystać z napędu elektrycznego do 2035 r. Co więcej, ponad połowa z nich byłaby wówczas tańsza w eksploatacji niż jednostki napędzane paliwami kopalnymi. Elektryfikacja oraz zastosowanie napędów hybrydowych mogłyby zmniejszyć emisję CO2 nawet o 42 proc., jednocześnie poprawiając jakość powietrza w miastach portowych.
Promy powinny łączyć społeczności, a nie je zanieczyszczać. Zbyt wiele jednostek nadal spala paliwa kopalne, emitując toksyczne zanieczyszczenia do powietrza w europejskich portach. Ich elektryfikacja mogłaby znacząco ograniczyć emisje i poprawić jakość powietrza dla milionów mieszkańców
Największą barierą jest infrastruktura ładowania
Rozwój elektrycznych promów już trwa, jednak w wielu portach wciąż brakuje odpowiedniej infrastruktury ładowania. Według raportu w większości przypadków problem nie jest jednak tak duży, jak mogłoby się wydawać. Szacuje się, że 57 proc. portów potrzebowałoby jedynie ładowarek o mocy poniżej 5 MW, aby obsługiwać promy elektryczne.
"Elektryfikacja ma sens ekonomiczny. Już dziś na wielu trasach promy elektryczne są tańsze w eksploatacji, a w najbliższych latach ich konkurencyjność będzie tylko rosła. Biorąc pod uwagę, że średni wiek promów w Europie wynosi 26 lat, jest to idealny moment na modernizację floty i przejście na czystsze rozwiązania" - dodaje Klann.










