Elektryki znów szorują po dnie. Koniec dopłat, sprzedaż runęła
Luty przyniósł stabilizację na rynku nowych aut w Polsce. Po styczniowych spadkach swoją pozycję odbudowali Chińczycy, a koniec dopłat do zakupu aut elektrycznych przyniósł skokowy spadek rejestracji takich pojazdów.

W skrócie
- W lutym 2026 roku zarejestrowano 47 466 nowych samochodów osobowych w Polsce, co stanowi wzrost w porównaniu do stycznia i lutego poprzedniego roku.
- Toyota pozostaje liderem rynku, a na listach najpopularniejszych modeli dominują takie auta jak Toyota Corolla, Skoda Octavia i Toyota Yaris Cross.
- W lutym udział samochodów elektrycznych w rynku spadł do 3,9 proc. po wyczerpaniu środków na dopłaty z programu NaszEauto.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wygląda na to, że po styczniowych perturbacjach sytuacja w polskich salonach wraca do normy. Jak informuje IBRM Samar, w lutym na polskie drogi wyjechało 47 466 nowych samochodów osobowych - o blisko 6 proc. (+2 674 szt.) więcej niż rok wcześniej i 17,8 proc. (+7 182 szt.) więcej niż w styczniu. Po słabym styczniu skumulowany wynik w 2026 roku to 87 750 nowych samochodów osobowych - o 1,45 proc. (1 290 rejestracji) mniej w stosunku do analogicznego okresu 2025 roku.
Rejestracje nowych aut w lutym 2026. Toyota, Skoda i Volkswagen górą
Tradycyjnie już liderem polskiego rynku pozostaje Toyota ze skumulowanym tegorocznym wynikiem 15 378 rejestracji. Drugie miejsce zajmuje Skoda (9 439 rejestracji). Podium zamyka Volkswagen (6 636 rejestracji). W pierwszej piątce najpopularniejszych marek znajdziemy jeszcze Audi (4 675 rejestracji) i BMW (4 449 rejestracji).
Bez zmian pozostają też preferencje kupujących dotyczące najczęściej wybieranych modeli. W tegorocznym rankingu popularności króluje Toyota Corolla (4 171 rejestracji), przed Skodą Octavią (3 283 rejestracji) i Toyotą Yaris Cross (2 191 rejestracji). W pierwszej piątce znajdziemy też takie modele, jak Toyota C-HR (2 134 rejestracji) i KIA Sportage (1 864 rejestracji).
Chińczycy wracają do gry. Trzy modele znów w czołówce
Po styczniowej dominacji przecenionych w ramach wyprzedaży rocznika modeli zachodnich marek, swoją pozycję na polskim rynku odzyskują Chińczycy. Udział chińskich producentów samochodów osobowych w rynku wzrósł w lutym w porównaniu do stycznia bieżącego roku i wyniósł 11,4 proc.
Najchętniej wybieraną chińską marką w Polsce pozostaje MG ze skumulowaną liczbą 2 296 tegorocznych rejestracji (12. miejsce w rankingu producentów). Co ciekawe, w lutym najchętniej wybieranym chińskim autem w Polsce była Omoda 5, która (782 rejestracje) wyprzedziła w rankingu popularności MG HS (742 rejestracje). Po styczniowej zadyszce chińskie modele powróciły też na listę najchętniej wybieranych aut przez klientów indywidualnych. W lutym w pierwszej dziesiątce sklasyfikowano ich aż trzy.
Z drugiej strony - podium najczęściej kupowanych nowych samochodów przez "Kowalskich" zdominowały marki koreańskie. Pewnym zaskoczeniem może być pierwsza pozycja Hyundaia Tucsona, który wyprzedził dotychczasowego lidera - siostrzaną Kię Sportage.
10 najczęściej wybieranych przez klientów indywidualnych modeli w lutym 2026 roku:
- Hyundai Tucson - 691 rejestracji,
- Kia Sportage - 591 rejestracji,
- Toyota Yaris Cross - 573 rejestracji,
- Toyota C-HR - 564 rejestracje,
- Toyota Aygo X - 484 rejestracje,
- Toyota Corolla Cross - 479 rejestracji,
- Omoda 5 - 478 rejestracji,
- Volkswagen T-Roc - 470 rejestracji,
- MG HS - 460 rejestracji,
- MG ZS - 369 rejestracji.
Koniec dopłat i załamanie na rynku aut elektrycznych
Ciekawie prezentują się też dane dotyczące rejestracji samochodów elektrycznych. Jak wylicza IBRM SAMAR w lutym ich udział w ogóle rynku nowych aut sięgnął 3,9 proc., co odpowiada około 1850 rejestracjom. To dużo niższy rezultat niż w styczniu, gdy - jak wynika z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców - na polskie drogi wyjechały aż 3 544 samochody elektryczne. Mowa więc o rekordowym spadku na poziomie 35 proc. Dla porównania, jeszcze w grudniu, gdy klienci robili wszystko, by zdążyć skorzystać z dopłaty, liczba rejestracji samochodów osobowych w Polsce sięgnęła 4 311 pojazdów.
To oczywiście efekt wyczerpania się środków w ramach programu dopłat do zakupu samochodów elektrycznych NaszEauto. 27 stycznia Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poinformował że stopień wykorzystania budżetu programu osiągnął 100 proc. Środki wyczerpały się więc znacznie szybciej, niż zakładana przez ustawodawcę data 30 kwietnia 2026.
Sam program okazał się jednak gigantycznym sukcesem i przyczynił do skokowego wzrostu zainteresowania nowymi samochodami w Polsce. Zainteresowanie było tak duże, że w całym 2025 roku - pierwszy raz w historii - nad Wisłą zarejestrowanych zostało więcej aut elektrycznych niż nowych samochodów z silnikami Diesla.









