Kultowa marka znika z Niemiec. W tych pojazdach pracowali Polacy
Niemiecka branża budowlana przeżywa trudne chwile - rosnące ceny, opóźnione projekty i niedobory surowców uderzają w firmy na każdym poziomie łańcucha dostaw. Teraz problemy dotknęły jednego z najbardziej rozpoznawalnych producentów maszyn budowlanych w Europie. Atlas GmbH, firma z ponad stuletnia historią, złożyła wniosek o upadłość.

W skrócie
- Atlas GmbH, jeden z najstarszych producentów maszyn budowlanych w Niemczech, złożył wniosek o upadłość.
- Produkcja i obsługa klientów w firmie Atlas GmbH trwają bez zmian, a wynagrodzenia pracowników są zabezpieczone do kwietnia 2026 roku.
- Postępowanie sanacyjne nie obejmuje wszystkich spółek związanych z marką Atlas; Atlas Weyhausen GmbH i marka Weycor nie są objęte upadłością.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Koparki i dźwigi Atlas są obecne na placach budów w całej Europie. Produkcja i obsługa klientów toczą się bez zmian, a firma deklaruje, że robi wszystko, by zapewnić ciągłość działania.
Atlas GmbH - co produkuje niemiecka firma?
Atlas to jeden z najstarszych producentów maszyn budowlanych w Niemczech. Firma została założona w 1919 roku i przez ponad sto lat przetrwała wiele kryzysów gospodarczych. W zakładach w Dolnej Saksonii produkowane są koparki mobilne i gąsienicowe, maszyny przeładunkowe oraz żurawie załadunkowe.
Marka Atlas kojarzona jest z solidnością i wysoką jakością wykonania. Jej maszyny można spotkać na placach budów w całej Europie, w tym w Polsce, gdzie niemieckie koparki i dźwigi cieszą się dobrą opinią wśród firm budowlanych. Dla wielu polskich operatorów pracujących w Niemczech urządzenia tej marki były codziennym narzędziem pracy.
Warto podkreślić, że postępowanie sanacyjne nie obejmuje wszystkich spółek związanych z marką. Atlas Weyhausen GmbH, dawna spółka zależna, która obecnie działa jako niezależny podmiot prawny i gospodarczy, oraz marka Weycor nie są objęte postępowaniem upadłościowym.
Co oznacza upadłość Atlas GmbH dla pracowników?
W firmie zatrudnionych jest około 400 osób. Wynagrodzenia są zabezpieczone do kwietnia 2026 roku dzięki niemieckiemu systemowi świadczeń z tytułu niewypłacalności pracodawcy . Środki te pochodzą ze składek płaconych przez wszystkich niemieckich pracodawców w ramach tak zwanej solidarności społecznej.
To daje pracownikom czas na poszukiwanie nowego zatrudnienia, jeśli restrukturyzacja się nie powiedzie, lub na przeczekanie trudnego okresu, jeśli firmie uda się znaleźć inwestora.
Przyczyny kłopotów są typowe dla całej niemieckiej branży budowlanej w ostatnich latach. Liczba zamówień spadła, wykorzystanie mocy produkcyjnych zmalało, a koszty stałe pozostały na wysokim poziomie.
Postępowanie sanacyjne w trybie zarządu własnego ma dać firmie czas na przeprowadzenie niezbędnych zmian bez paraliżowania bieżącej działalności. Priorytetem jest optymalizacja struktury kosztów i dostosowanie procesów operacyjnych do nowej rzeczywistości rynkowej. Jednocześnie trwają rozmowy z potencjalnymi inwestorami, którzy mogliby dostarczyć nowego kapitału.










