Koniec z "królami lewego pasa". Nowe przepisy i surowe mandaty
Nieuzasadnione blokowanie lewego pasa to uciążliwość znana kierowcom na całym świecie. W Connecticut postanowiono wreszcie ukrócić ten zwyczaj. Pod koniec ubiegłego roku w życie weszły przepisy, które pozwalają karać mandatami kierowców zajmujących lewy pas bez powodu. Niewykluczone, że wkrótce podobne regulacje pojawią się także w innych stanach.

W skrócie
- W Connecticut wprowadzono nowe przepisy umożliwiające karanie mandatami za nieuzasadnione zajmowanie lewego pasa na drogach wielopasmowych.
- Władze stanu zainicjowały kampanię informacyjną, by edukować kierowców o nowych zasadach dotyczących lewego pasa.
- W Polsce przepisy także nakazują jazdę prawym pasem i przewidują mandaty za blokowanie lewego pasa.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Problem znany po obu stronach Atlantyku
Jazda lewym pasem bez powodu to problem, który irytuje kierowców nie tylko w Polsce. Okazuje się, że podobne zjawisko od lat występuje także w USA. Niedawno jeden z amerykańskich stanów postanowił powiedzieć temu zjawisku stanowcze "stop".
Choć przepisy drogowe jasno wskazują, że lewy pas służy głównie do wyprzedzania, w codziennej praktyce wielu kierowców zdaje się o tym zapominać. Skutkiem są korki, nerwowe zmiany pasa i wzrost ryzyka kolizji. W większości stanów USA zasada jazdy prawym pasem obowiązuje od lat, jednak nie zawsze była jasno sformułowana i konsekwentnie egzekwowana. Jednym z takich wyjątków było Connecticut, gdzie brak precyzyjnych zapisów pozostawiał kierowcom zbyt dużą swobodę interpretacji.
Nowe prawo, kampania informacyjna i efekt domina
Przełom nastąpił pod koniec ubiegłego roku, gdy w Connecticut zaczęły obowiązywać nowe przepisy porządkujące zasady korzystania z lewego pasa na drogach wielopasmowych. Od tego momentu pas ten może być zajmowany wyłącznie na czas wyprzedzania lub podczas przygotowania do skrętu w lewo. We wszystkich innych sytuacjach kierowca ma obowiązek wrócić na prawy pas. Regulacje obejmują wszystkich uczestników ruchu i dają policji realne narzędzie do karania kierowców uporczywie utrudniających ruch.
Władze Connecticut podkreślają, że nowe przepisy to nie tylko mandaty, ale również edukacja. Wraz z ich wejściem w życie ruszyła szeroka kampania informacyjna - kierowcy są ostrzegani i instruowani za pomocą znaków oraz elektronicznych tablic, a nowe zasady trafiły także do kursów nauki jazdy. Stan liczy, że połączenie jasnych reguł i wiedzy poprawi bezpieczeństwo oraz płynność ruchu, a przy okazji stanie się gotową receptą na drogowy chaos.
Co jednak najważniejsze, rozwiązania wprowadzone w Connecticut nie przechodzą bez echa. Inne stany, w których przepisy dotyczące jazdy lewym pasem wciąż pozostawiają spore pole do interpretacji, uważnie przyglądają się efektom zmian. Według amerykańskich mediów podobne regulacje mogą wkrótce trafić m.in. do Dakoty Południowej, co byłoby kolejnym krokiem w stronę uporządkowania ruchu na wielopasmowych trasach w USA.
Jazda lewym pasem. Co mówią przepisy w Polsce?
W Polsce przepisy są jednoznaczne - lewy pas służy do wyprzedzania, a nie do ciągłej jazdy. W praktyce jednak wielu kierowców ignoruje tę zasadę i traktuje lewy pas jak drogę "dla uprzywilejowanych".
Jak możemy przeczytać w art. 16 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym: "kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny". Oznacza więc to, że powinniśmy poruszać się prawą stroną drogi. Jeśli jednak jedziemy drogą, która ma więcej niż jeden pas ruchu prowadzący w tym samym kierunku, powinniśmy jechać możliwie skrajnym pasem z prawej strony. Zgodnie z ustępem czwartym wspomnianego wyżej artykułu:
Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.
Warto także pamiętać, że choć przepisy nie określają dokładnie, czym jest wykroczenie polegające na ciągłej jeździe lewym pasem, policja może stosować ogólną zasadę z art. 97 Kodeksu wykroczeń, dotyczącą łamania przepisów ruchu drogowego. Dzięki temu funkcjonariusze mogą surowo karać kierowców, którzy notorycznie blokują lewy pas. Wysokość mandatu zależy od okoliczności i waha się od 20 do nawet 3 tys. zł.










