Koncerny paliwowe w zmowie przeciwko elektryfikacji? Jest pozew
Dana Nessel - prokurator generalna stanu Michigan - złożyła pozew antymonopolowy przeciw czterem największym koncernom naftowym w USA. Według zarzutów - firmy te przez dekady działały wspólnie, by blokować rozwój odnawialnych źródeł energii i elektrycznych pojazdów, ograniczając konkurencję na rynku energetycznym.

W skrócie
- Prokurator generalna Michigan Dana Nessel złożyła pozew antymonopolowy przeciw BP, Chevronowi, Exxon Mobil i Shellowi, zarzucając im blokowanie rozwoju odnawialnych źródeł energii oraz pojazdów elektrycznych.
- W pozwie wymieniono działania takie jak porzucanie projektów, wykorzystywanie sporów patentowych, ukrywanie informacji o kosztach oraz koordynowanie inwestycji, które miały zniechęcać do rozwoju energii odnawialnej.
- Reprezentanci koncernów odrzucają zarzuty, a eksperci wskazują, że sprawa może mieć daleko idące skutki dla amerykańskiej branży energetycznej i motoryzacyjnej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Agencja Reutera donosi, że stan Michigan podjął kroki prawne przeciwko największym koncernom naftowym operującym na rynku amerykańskim. Prokurator generalna Dana Nessel złożyła federalny pozew antymonopolowy przeciwko takim firmom jak BP, Chevron, Exxon Mobil i Shell. W pozwie wskazano, że koncerny funkcjonowały jak kartel, ograniczając produkcję i dystrybucję energii z odnawialnych źródeł oraz hamując rozwój technologii elektromobilnych w Stanach Zjednoczonych.
Porzucanie projektów i blokowanie rozwoju sporami patentowymi
Dokument opisuje szereg działań, w tym porzucanie projektów związanych z odnawialnymi źródłami, wykorzystywanie sporów patentowych do blokowania konkurencji, ukrywanie informacji o kosztach oraz koordynowanie inwestycji w ramach stowarzyszeń branżowych, aby zniechęcać do rozwoju energii odnawialnej.
Pozew odwołuje się także do przykładów z przeszłości. Już w latach 70. Exxon miał pracować nad technologiami hybrydowych silników benzynowo-elektrycznych. W 1978 r. firma zaprezentowała silnik elektryczny zintegrowany z układem hybrydowym w Chryslerze Cordoba, a rok później nawiązała współpracę z Toyotą nad hybrydowym pojazdem na bazie modelu Cressida. Mimo tych inicjatyw koncern nigdy nie wdrożył technologii na rynek i wciąż odkładał inwestycje w baterie litowo-jonowe i grafitowe dla aut elektrycznych.
Według pozwu Chevron również podejmował działania opóźniające rozwój kluczowej technologii dla pojazdów elektrycznych. Mowa m.in. o nabywaniu patentów dotyczących akumulatorów niklowo-metalowo-wodorkowych, które ograniczały ich wykorzystanie w motoryzacji.
"Pozew bezpodstawny"? To nie pierwszy raz
Reprezentanci Chevrona bronią się, że pozew jest bezpodstawny, powołując się na wcześniejsze odrzucenia podobnych spraw w innych stanach, takich jak Nowy Jork, Pensylwania czy Delaware. Prawnicy firmy wskazują również, że Michigan w dużym stopniu zależy od paliw kopalnych, które wspierają lokalnych producentów samochodów i miejsca pracy. Jak informuje agencja Reutera - Shell odmówił komentarza w tej sprawie, a przedstawiciele BP, Exxon i American Petroleum Institute nie odpowiedzieli na prośby.
Pozew może mieć daleko idące konsekwencje?
Amerykańscy eksperci podkreślają, że sprawa stanowi element szerszego trendu działań prawnych wymierzonych w branżę energetyczną, która od lat znajduje się pod presją władz i organizacji, domagających się odpowiedzialności za jej wpływ na klimat. W tle uwidaczniają się również napięcia polityczne między administracjami Trumpa i Bidena, które różnie wspierały rozwój rynku pojazdów elektrycznych.
Według analityków pozew stanu Michigan może mieć daleko idące skutki dla amerykańskiego sektora motoryzacyjnego i energetycznego, pokazując, że rywalizacja o przyszłość transportu elektrycznego trwa w najlepsze.










