Jak nieoficjalnie dowiedział się polsatnews.pl, kierowca autobusu miał brać silne leki opioidowe. W ulotce leku czytamy, że może on powodować senność i zawroty głowy i podczas leczenia nie należy prowadzić pojazdów. Informacji tych nie potwierdziła w niedzielę Prokuratura Okręgowa w Katowicach, która czekała na wyniki badań toksykologicznych.
Monika Łata z Prokuratury Okręgowej w Katowicach poinformowała polsatnews.pl, że kierowca usłyszał zarzuty zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa dwóch osób.
Prokuratura potwierdza również, że mężczyzna miał na koncie wykroczenia drogowe. Za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa grozi kara do 25 lat więzienia lub dożywocie. Prokurator zastosował areszt tymczasowy.








