Reklama

Wirtualny kaganiec już w samochodach. Szybciej niż limit nie pojedziesz?

Inżynierowie znaleźli sposób na kierowców przekraczających prędkość. W Niemczech trwają właśnie testy nowej technologii, która automatycznie ograniczy prędkość auta, gdy pojazd znajdzie się w konkretnym miejscu.

  • Specjaliści z Forda sięgnęli po technologię geofencingu, by automatycznie ograniczyć prędkość pojazdu w szczególnie niebezpiecznych strefach
  • Nowa technologia testowana jest właśnie w Kolonii, a próby potrwać mają do marca przyszłego roku
  • Czy w przyszłości kontrola prędkości na podstawie geofencingu trafi do samochodów produkcyjnych? 

 Ford chce poprawić bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu drogowego m.in w strefach tempo 30, w których ruch pieszych i rowerzystów jest szczególnie duży. W tym celu sięga po technologię geofencingu, czyli - w dużym uproszczeniu - wyznaczania "wirtualnych granic" w realnym obszarze geograficznym. Chodzi o to, by po wjechaniu w obszar danej strefy - na podstawie geolokalizacji - samochód samoistnie dostosowywał prędkość do obowiązujących limitów.

Reklama

Koniec z niepotrzebnymi znakami? Niektóre mogą być wirtualne

Zdaniem Forda geofencing pewnego dnia może "wyeliminować konieczność stawiania znaków drogowych". Poza potencjalnym zwiększeniem bezpieczeństwa system Geofencing Speed Limit Control Forda miałby też pomóc kierowcom uniknąć przypadkowych mandatów za przekroczenie prędkości, a także "poprawić estetykę miejskiego krajobrazu". W tym przypadku chodzi o rezygnację z konieczności stosowania fizycznych znaków, zwalniaczy czy obiektów infrastruktury mającej na celu tzw. "uspokojenie ruchu".

Niemiecki kodeks drogowy wymienia ponad 1000 rodzajów oznaczeń drogowych. Szacuje się, że w Wielkiej Brytanii liczba znaków drogowych podwoiła się w ciągu ostatnich dwóch dekad, sięgając łącznie ok. 4,6 miliona, a Departament Transportu żąda od władz lokalnych usunięcia niepotrzebnych i nieestetycznych znaków. Przedstawiciele Forda zauważają, że zmniejszenie liczby znaków na drogach mogłoby w znacznym stopniu przyczynić się do uporządkowania przestrzeni naszych miast, a kierowcy mogliby skoncentrować się na samej jeździe, nie na śledzeniu znaków.

Jak działa Geofencing Speed Limit Control?

Już dziś systemy wspomagające kierowcę, takie jak Inteligentny ogranicznik prędkości (ISA) i adaptacyjny tempomat (ACC) z funkcją Stop&Go, wyręczają kierowców w prowadzeniu pojazdu. System Geofencing Speed Limit Control Forda - w opinii twórców - jest rozwiązaniem "potencjalnie bardziej elastycznym i skuteczniejszym, niż systemy pokładowe", dzięki czemu w przyszłości mógłby być stosowany zarówno w pojazdach osobowych, jak i użytkowych.

Pomysłodawcy przekonują, że wyznaczone przez system geofencingu strefy przy szkołach, szpitalach i centrach handlowych, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości np. do 30 km/h, mogłyby znacznie zwiększyć bezpieczeństwo wszystkich użytkowników dróg.

Samochody z wirtualnym kagańcem już na drogach

Testy w Kolonii odbywają się z wykorzystaniem elektrycznego Forda E Transita. Naukowcy wykorzystują dwa samochody Ford Pro do analizy wpływu ograniczenia prędkości na poprawę płynności ruchu i zmniejszenia ryzyka wypadków. Testy z udziałem Forda E-Transita obejmują wszystkie strefy z limitem prędkości 30 km/h w centrum Kolonii w Niemczech, a także wybrane strefy 50 km/h i 30 km/h w innych częściach miasta.

12-miesięczna próba jest kontynuacją innych niedawnych projektów badawczych Forda, jak np. systemu skomunikowanych sygnalizatorów świetlnych, które mogłyby automatycznie włączać zielone światło, otwierając przejazd dla ambulansów, straży pożarnej i pojazdów policyjnych, a także wykorzystania specjalnych głośników wewnątrz pojazdu, ostrzegających kierowców o kierunku, z którego zbliżają się ludzie i obiekty.

Kierowcy na smyczy geolokalozacji. Nie tylko prędkość

W przyszłości system Geofencing Speed Limit Control firmy Ford mógłby umożliwić kierowcom wyznaczanie własnych stref z ograniczeniem prędkości do 20 km/h, np. na terenie magazynów i obiektów prywatnych. Ograniczenia mogą być również dostosowywane dynamicznie, z uwzględnieniem lokalnych zagrożeń, tymczasowych robót drogowych i pory dnia.

Ford korzysta również z geofencingu w przypadku pojazdów zelektryfikowanych. Przykładowo - dzięki trybowi bezemisyjnego napędu elektrycznego Forda Transita Custom PHEV, system może być aktywowany automatycznie za każdym razem, gdy pojazd wjedzie do strefy "zielonego" transportu.  

Z drugiej strony - jeśli nic nie stoi na przeszkodzie, by monitorować prędkość pojazdu w danej strefie, nie ma też większych przeszkód, by - na tej podstawie - karać kierowców mandatami za przekorczenie konkretnego limitu...

***


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ford

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy