Samochód używany z przebiegiem 200 tys. km. Na te części lepiej zwrócić uwagę
Samochód z przebiegiem ponad 200 tysięcy kilometrów jeszcze niedawno wielu osobom kojarzył się z "miną". Dziś wiemy, że przy rozsądnym serwisie sporo aut jest w stanie przejechać znacznie więcej. To jednak moment, w którym naturalne zużycie wielu podzespołów staje się bardzo wyraźne. Kupując takie auto, trzeba mieć to na uwadze i uważnie sprawdzić kilka ważnych elementów auta. Na co zwrócić uwagę kupując samochód używany z większym przebiegiem?

Spis treści:
- Wymiana rozrządu w samochodzie używanym
- Samochód używany - co sprawdzić w zawieszeniu i układzie kierowniczym?
- Skrzynia biegów i sprzęgło w samochodzie używanym
- DPF i EGR w samochodach używanych
Kluczem jest nie tyle sam przebieg, ile to, co działo się z samochodem przez te 200 tysięcy kilometrów. Jeżeli jeździł głównie w trasie, regularnie odwiedzał warsztat i dostawał olej dobrej jakości, wciąż może być bezpieczną inwestycją. Warto jednak z góry założyć, że pewne elementy będą wymagały większej uwagi - i uwzględnić to w budżecie.
Wymiana rozrządu w samochodzie używanym
Przy takim przebiegu pierwsze pytanie dotyczy zawsze rozrządu. Pasek, jeśli nie był wymieniany zgodnie z zaleceniami, może być mocno zużyty, podobnie jak pompa wody i rolki. W silnikach z łańcuchem dochodzi ryzyko jego rozciągnięcia, hałasów przy rozruchu czy przeskoku na kołach. Historia serwisowa z wpisem o wymianie rozrządu to duży plus - jeśli jej brakuje, warto przyjąć, że czeka nas ten wydatek.
Po 200 tys. km bacznej uwagi wymaga także turbosprężarka, szczególnie w autach eksploatowanych głównie w mieście. Pierwsze objawy to spadek mocy, dymienie czy charakterystyczne gwizdy. Do tego dochodzą typowe wycieki oleju z pokrywy zaworów, uszczelniaczy wału czy miski olejowej.
Samochód używany - co sprawdzić w zawieszeniu i układzie kierowniczym?
Luz na wahaczach, zużyte tuleje, wyrobione końcówki drążków czy pęknięte sprężyny to często standard w egzemplarzach używanych z dużym przebiegiem. Objawy to stuki na nierównościach, pływanie auta w zakrętach czy nierówne zużycie opon.
Warto też skontrolować przekładnię kierowniczą. Nadmierny luz na kierownicy, wycieki z maglownicy czy stukot przy szybkim kręceniu kołem mogą oznaczać potrzebę regeneracji lub wymiany, co bywa kosztowne. Dobrze jest zabrać auto na jazdę próbną po gorszej drodze - wtedy zawieszenie powinno ujawnić swoje niedoskonałości.
Skrzynia biegów i sprzęgło w samochodzie używanym
Przy przebiegu powyżej 200 tys. km w skrzyniach manualnych coraz częściej ujawnia się zużycie synchronizatorów. Trudność z szybkim wrzuceniem dwójki czy trójki, zgrzyty przy zmianie biegów albo wyraźne wycie na konkretnym przełożeniu to sygnały, których nie wolno ignorować. W wielu autach w tym wieku kończy się też żywotność sprzęgła - objawy to ślizganie przy mocnym przyspieszeniu i wysoki punkt "łapania".
Jeszcze wrażliwsze są nowoczesne automaty. Jeśli olej był wymieniany rzadko lub wcale (a zwykle do przekładni nowy trafić powinien po maksymalnie 80 tys. km), mogą pojawić się szarpnięcia, opóźnienia przy ruszaniu, brak płynności przełożeń. Diagnostyka i serwis automatu wymaga specjalisty i bywa kosztowny, dlatego każda niepokojąca reakcja skrzyni podczas jazdy próbnej powinna skłonić do bardzo ostrożnej decyzji.
DPF i EGR w samochodach używanych
W dieslach powyżej 200 tys. km bardzo często na pierwszy plan wysuwają się filtr cząstek stałych i zawór EGR. Zapchany DPF objawia się częstym wypalaniem, spadkiem mocy i błędami w komputerze. Z kolei zabrudzony nagarem EGR potrafi doprowadzić do nierównej pracy silnika i dymienia. Regeneracja lub wymiana tych elementów to zwykle kwoty liczone w tysiącach złotych.
Na koniec pozostaje korozja. Nie zawsze jest od razu widoczna - próg może wyglądać przyzwoicie, podczas gdy gniją mocowania zawieszenia, podłoga bagażnika czy okolice kielichów amortyzatorów. Dlatego przed zakupem auta z przebiegiem powyżej 200 tys. km najlepiej obejrzeć je na podnośniku.









