Reklama

Volkswagen ID.3

Volkswagen ID.3 - test długodystansowy. Trzyma w napięciu od samego początku

Wiele osób podkreślało, że brakuje im tych odczuć, jednak po dłuższej eksploatacji diametralnie zmieniały w tym temacie zdanie, doceniając komfort akustyczny w kabinie. - Na początku tego brakuje, ale potem można się do tej ciszy przyzwyczaić - mówiła po teście Agnieszka, która podkreślała, że jakieś dźwięki z układu napędowego są jednak słyszalne.

Reklama

- W takim samochodzie potrzebny byłby dobry system pokładowej rozrywki - dodaje Michał. - Gdyby była taka możliwość, chętnie zamówiłbym jakościowy zestaw odtwarzacz-głośniki, ten seryjny jest dla mnie za słaby - skwitował nasz redakcyjny kolega, miłośnik muzyki z pogranicza audiofilskiej jakości.

Komfort jazdy, osiągi, jakość wykonania - w tych obszarach nasi testujący nie mieli żadnych zastrzeżeń, podobnie jak w kwestii zasięgu. Wbrew obiegowym opiniom autem elektrycznym, w tym również ID.3 da się całkiem daleko pojechać.

Deklarowana przez producenta pojemność akumulatora to 58 kWh netto, co w prostej linii przekłada się na zasięg rzędu 350-400 kilometrów. Oczywiście zimową porą, kiedy dość sporo energii potrzebnej jest do ogrzania zestawu baterii, praktyczny zasięg mocno spada, jednak i tak na pełnym naładowaniu możemy przejechać około 250-280 kilometrów.

Oczywiście to jak daleko zajedziemy elektrycznym Volkswagenem zależy w dużej mierze od temperamentu kierowcy. Osobnicy z ciężką nogą (mocno wciskający pedał gazu), muszą liczyć się z szybszym opróżnieniem akumulatora. Dla takich osób jeden ładunek energii wystarczy na 200 kilometrów. Przy delikatnym muskaniu możemy zyskać nawet 150 kilometrów zasięgu.

Niezmiernie ważną kwestią w ocenie zeroemisyjnego ID.3 była szybkość ładowania. Producent dopuszcza ładowanie z mocą przekraczającą 100 kW, co powoduje, że ładowanie kompletnie pustego akumulatora do jego nominalnej pojemości trwać będzie niecałą godzinę.

Niestety, tak szybkich ładowarek w Polsce jest bardzo mało, ale przeważające nad Wisłą 50-kW-atowe słupki też są wystarczające. Czas ładowania od 30 do 80 procent pojemności (zalecany i optymalny zarazem zakres użytkowania baterii) trwa w takich punktach jedynie 40-50 minut.

Elektromobilność nad Wisłą, czyli temat rzeka...

I tu przechodzimy płynnie do drugiej części naszego krótkiego podsumowania ostatnich miesięcy z Volkswagenem ID.3. Niemieckie auto stanowi część ekosystemu zwanego elektromobilnością, a w nim nie wszystko dzisiaj działa na zadowalającym poziomie.

O cenach nowych aut zeroemisyjnych nawet nie będę pisał - na dzień dzisiejszy one po prostu są zbyt wysokie, aby elektromobilność mogła szybko zawitać pod polskie strzechy. Porównując najtańsze wersje w obrębie jednego modelu z silnikiem spalinowym oraz z napędem elektrycznym, ten drugi wariant okazuje się mocno droższy, co nie zachęca do podejmowania pro-środowiskowych decyzji zakupowych. Tutaj potrzebna byłaby chyba zdecydowana interwencja państwa, tak jak ma to miejsce na przykład w Norwegii, gdzie dzięki dużym ulgom w podatkach, sprzedaż aut elektrycznych - zwłaszcza Tesli - wystrzeliła w kosmos niczym rakieta Elona Muska.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje