Niemieccy kierowcy od lat stosują zasadę "od O do O". Polacy powinni ją znać
Pierwsze ciepłe dni kuszą, żeby jak najszybciej wymienić opony zimowe i założyć letnie. ADAC przestrzega jednak przed pośpiechem. Dlatego niemieccy kierowcy od lat kierują się prostą zasadą: "von O bis O", czyli "od O do O" - opony zimowe zakładamy w październiku (Oktober), a zdejmujemy dopiero w okolicach Wielkanocy (Ostern).

Spis treści:
- Kiedy wymienić opony na letnie - jaka temperatura?
- Dlaczego jazda na oponach zimowych latem to zły pomysł?
- Czy można wymienić tylko jedną oponę na letnią?
Maximilian Bauer z centrum technicznego ADAC w Landsbergu zaleca, żeby z wymianą czekać, aż termometr przez kilka kolejnych dni wskazuje dwucyfrowe wartości dodatnie, a prognoza pogody nie zapowiada już ani śniegu, ani nocnych przymrozków. W polskich warunkach przekłada się to zwykle na przełom marca i kwietnia, choć w górach i na wschodzie kraju zima potrafi trzymać się dłużej.
Kiedy wymienić opony na letnie - jaka temperatura?
Kluczowym wskaźnikiem jest średnia dobowa temperatura. Gdy rano termometr pokazuje co najmniej 5 stopni Celsjusza, a po południu temperatura przekracza 10 stopni i taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, można umawiać się z wulkanizatorem. Graniczna wartość to 7 stopni - poniżej niej mieszanka gumowa opon letnich twardnieje i traci przyczepność, powyżej niej mieszanka opon zimowych staje się zbyt miękka i zaczyna się nadmiernie zużywać.
W Polsce nie ma przepisów nakazujących jazdę na oponach zimowych w określonym okresie, w przeciwieństwie do Niemiec, Austrii czy Szwecji, gdzie obowiązuje tak zwany sytuacyjny obowiązek stosowania opon zimowych w warunkach zimowych. Decyzja o wymianie pozostaje więc po stronie kierowcy.
Dlaczego jazda na oponach zimowych latem to zły pomysł?
Mieszanka gumowa opon zimowych jest miększa, żeby zachować elastyczność w mrozie. Przy wyższych temperaturach ta sama mieszanka staje się zbyt podatna, co przekłada się na wyraźnie dłuższą drogę hamowania - według badań ADAC różnica przy hamowaniu z prędkości 100 km/h może wynosić nawet 16 metrów w porównaniu z oponami letnimi. To mniej więcej cztery długości samochodu.
Bieżnik opon zimowych, zaprojektowany do odprowadzania śniegu i błota, na suchej letniej nawierzchni daje mniejszą powierzchnię styku z jezdnią. Efektem jest gorsza przyczepność podczas manewrów i hamowania. Do tego dochodzi przyspieszone zużycie ogumienia - szczególnie gdy temperatura przekracza 25 stopni, opony zimowe ścierają się znacznie szybciej niż letnie, co oznacza konieczność wcześniejszego zakupu nowego kompletu. Rośnie też zużycie paliwa, bo miękka mieszanka generuje wyższy opór toczenia.
Czy można wymienić tylko jedną oponę na letnią?
Polskie przepisy nie zabraniają wymiany pojedynczej opony, ale nakładają jeden warunek - na jednej osi muszą być zamontowane opony o identycznej konstrukcji i rzeźbie bieżnika. W praktyce oznacza to ten sam model, tę samą markę i zbliżoną wysokość bieżnika. Różnica w głębokości bieżnika między oponami na jednej osi nie powinna przekraczać 2-2,5 mm, bo większa rozbieżność wpływa na zachowanie auta i działanie systemów elektronicznych takich jak ABS i ESP.
Eksperci zalecają wymianę opon parami lub kompletami. Jeśli jednak wymieniana jest tylko jedna para, opony z wyższym bieżnikiem powinny trafić na tylną oś - zmniejsza to ryzyko nadsterowności, czyli sytuacji, w której tył samochodu traci przyczepność w zakręcie.









