Mandat za opony letnie zimą. Polski kierowca musi uważać
Ostatnie śnieżyce i zamiecie spowodowały w kilku miejscach chaos - jednym z powodów zatorów były blokujące drogi ciężarówki, które zwykle poruszają się na letnich, często bieżnikowanych oponach. Mandat za opony letnie zimą w Polsce to rzadkość - można go wystawić tylko w jednej sytuacji. A w których krajach opony zimowe to obowiązek?

Spis treści:
- Mandat za łyse opony - nawet 3 tys. zł i zatrzymany dowód rejestracyjny
- Czy w Czechach trzeba mieć opony zimowe?
- Opony zimowe w Austrii
- Czy we Włoszech trzeba mieć opony zimowe?
W polskim prawie próżno szukać przepisu nakazującego wymianę opon na zimowe. Ustawodawca pozostawił tę kwestię w gestii kierowców. Obowiązują natomiast dwa wymogi: głębokość bieżnika musi wynosić minimum 1,6 mm, a na jednej osi muszą znajdować się opony o identycznej konstrukcji.
Co to oznacza w praktyce? Policjant zatrzymujący samochód na oponach letnich podczas śnieżycy nie ma podstaw do wystawienia mandatu za sam typ ogumienia. Może jedynie sprawdzić stan techniczny - głębokość bieżnika i zgodność opon na osiach.
Mimo braku przymusu ponad 80 procent polskich kierowców wymienia opony na zimę. Świadomość różnic między ogumieniem letnim a zimowym rośnie - opony letnie przy niskich temperaturach twardnieją, tracą przyczepność i znacząco wydłużają drogę hamowania.
Mandat za łyse opony - nawet 3 tys. zł i zatrzymany dowód rejestracyjny
Brak obowiązku posiadania zimówek nie oznacza bezkarności. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 2003 roku określa minimalną głębokość bieżnika na poziomie 1,6 mm. Za jazdę na oponach niespełniających tego wymogu grozi mandat do 3 tys. zł. I w takim właśnie przypadku - gdy kierowca porusza się na łysych oponach letnich zimą - policjant wystawi mandat, a także może zakazać dalszej jazdy.
Czy w Czechach trzeba mieć opony zimowe?
Nasi południowi sąsiedzi podchodzą do sprawy inaczej. Od 1 listopada do 31 marca obowiązuje nakaz jazdy na oponach zimowych, gdy występują lub mogą wystąpić zimowe warunki drogowe. Sformułowanie jest celowo ogólne - nawet jeśli w danej chwili droga jest sucha, ale pogoda zapowiada opady, policja może potraktować brak zimówek jako wykroczenie.
Minimalna głębokość bieżnika opon w Czechach wynosi 4 mm, czyli znacznie więcej niż w Polsce. Za brak odpowiedniego ogumienia grozi mandat 2 tys. koron czeskich, co odpowiada około 350 zł. W skrajnych przypadkach funkcjonariusz zatrzyma dowód rejestracyjny i zabroni dalszej jazdy do czasu wymiany opon. Akceptowane są opony całoroczne, pod warunkiem że posiadają oznaczenie M+S lub symbol 3PMSF.
Opony zimowe w Austrii
Austriackie regulacje należą do najbardziej restrykcyjnych. Od 1 listopada do 15 kwietnia wszystkie samochody osobowe i dostawcze o masie do 3,5 tony muszą mieć opony zimowe zamontowane na każdym kole. Kierowcy ciężarówek i autobusów mogą ograniczyć się do osi napędowej.
Wymagania dotyczące bieżnika są wyższe niż w innych krajach - minimum 4 mm dla opon radialnych i 5 mm dla opon diagonalnych. Dopuszcza się opony całoroczne z certyfikatem 3PMSF lub oznaczeniem M+S, ale muszą spełniać te same normy głębokości.
Mandaty zaczynają się od 100 euro za zwykłe naruszenie przepisów, czyli przyłapanie kierowcy w aucie na letnich oponach. Jeśli jednak policjant uzna, że kierowca stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu, kara może wzrosnąć nawet do 10 tys. euro. Dodatkowo funkcjonariusze mają prawo zatrzymać dowód rejestracyjny lub całkowicie zakazać dalszej jazdy.
Czy we Włoszech trzeba mieć opony zimowe?
We Włoszech nie obowiązuje jednolity krajowy przepis. Zasady różnią się w zależności od regionu i typu drogi. W Dolinie Aosty oraz w okolicach przełęczy Brenner nakaz jazdy na oponach zimowych lub posiadania łańcuchów obowiązuje od 15 listopada do 15 kwietnia. Na autostradzie A22 prowadzącej do Austrii znaki drogowe informują o konieczności odpowiedniego ogumienia.
W rejonach górskich sezon zimowy bywa wydłużony do 15 maja. Mandat za brak opon zimowych we wskazanym okresie może wynieść do 338 euro.








