Krok w lepszą przyszłość Alfy Romeo

Najlepiej i najbezpieczniej jada się małą łyżeczką. Nasycisz się, a nie zakrztusisz...

Niskie marże jednostkowe, przystępne ceny, duża produkcja, duży obrót, duży zysk - to najwłaściwsza strategia w handlu. Cóż, powyższe prawdy niekoniecznie sprawdzają się w przemyśle samochodowym.

Reklama

Okazuje się bowiem, że w kryzysowych czasach największe problemy przeżywają producenci aut przeznaczonych na rynek masowy, przeciętnych pojazdów dla przeciętnych klientów, za przeciętne pieniądze. Świetnie za to miewają się i najwięcej zarabiają firmy, działające w obszarze segmentu premium. Przykładem jest tu Audi, które w ubiegłym roku odnotowało 11,7-proc. wzrost sprzedaży i godne pozazdroszczenia wyniki finansowe.

Sukcesy Niemców dostrzega kierownictwo grupy Fiata, które też przecież dysponuje znaczącym atutem w postaci Alfy Romeo. Marki prestiżowej, z utrwalonym, sportowym wizerunkiem. Powszechnie rozpoznawalnej, lubianej aczkolwiek ostatnimi czasy oferującej tylko dwa modele.

To ma się jednak wkrótce zmienić. Pierwszy krok w lepszą przyszłość stanowi próba powrotu lub wkroczenia na rynki państw, w których zamożni, ceniący prestiż klienci nie są wyjątkiem, lecz standardem. Takich jak Dubaj.

Wysokie dochody mieszkańców, doskonale rozwinięta sieć autostrad, śmiesznie tanie paliwo (około 1 zł za litr), przyjazna dla importerów polityka celna... Wszystko to sprawia, że Zjednoczone Emiraty Arabskie budzą żywe zainteresowanie bodaj wszystkich producentów samochodów. Również Fiata/Chryslera, który w 2012 r. sprzedał tu 33 tys. aut. O 49 proc. więcej niż w roku poprzednim! Dynamika wzrostu zaprawdę imponująca, zwłaszcza na tle pogrążonych w kryzysie rynków europejskich. A jeżeli sprawdzą się prognozy, 2013 będzie nad Zatoką Perską o 50 proc. lepszy od 2012...

W uzyskaniu tego wyniku ma pomóc wprowadzenie do sprzedaży w Dubaju alfy romeo giulietty, oferowanej przez miejscowe przedstawicielstwa Chryslera (w ub.r. liczba salonów Fiata/Chryslera w ZEA wzrosła, w porównaniu do 2011 r., o 36 proc.). Giulietta dołącza do obecnej już tutaj alfy romeo MiTo. Oba modele będą sprzedawane wyłącznie w najmocniejszych wersjach benzynowych (silnikami diesla napędzane są tutaj jedynie ciężarówki i pojazdy dostawcze), z dwusprzęgłowymi skrzyniami TCT i klimatyzacją zmodyfikowaną tak, by sprawdzała się w ponad 40-stopniowych upałach.

Fiat planuje, że w 2013 r. znajdzie w rejonie Zatoki Perskiej nabywców na około 4200 alf, zarówno giulietty, jak i MiTo. Liczy, że wzbudzą one zainteresowanie miejscowych ekscentrycznych miłośników włoskiego wzornictwa przemysłowego, a także pracujących w Emiratach Europejczyków, którym nie podobają się wszechobecne toyoty, nieporęczne wielkie SUV-y i ostentacyjnie luksusowe limuzyny.

Sieć sprzedaży Fiata/Chryslera w Dubaju ma stanowić wzorzec dla innych rynków. Jeszcze w tym roku alfy romeo powinny pojawić się w Omanie, Jordanii i Iraku. Ważną rolę w strategii marki odgrywają także RPA i Maroko.

Dalszej ekspansji Alfy Romeo i w konsekwencji przynajmniej potrojeniu obecnej, nikłej sprzedaży, pomóc ma wprowadzanie nowych modeli. Kto wie czy nie najładniejszym premierowym autem pokazanym podczas niedawnego salonu samochodowego w Genewie było małe sportowe coupe, 4C. Szefostwo koncernu z Turynu liczy, że spodoba się ono zarówno zamożnym mieszkańcom krajów arabskich, jak i w Stanach Zjednoczonych, dokąd Alfa Romeo wraca po 20 latach nieobecności. W planach jest także giulietta w wersji sedan i kombi, duży sedan, duży SUV i nowy spider, produkowany na zlecenie Włochów w Japonii przez Mazdę.

***

McLareny, Maserati, Lamborghini, Ferrari... Takie samochody w Dubaju to częsty widok. Wkrótce na Bliskim Wschodzie pojawi się także Alfa Romeo ze swoim sportowym autem o nazwie 4C. W ofercie znajdują się już MiTo i Giulietta. Właśnie tym ostatnim samochodem przyszło nam podróżować z Dubaju w stronę Omanu. Na filmie kilka obrazków z tej trasy, którą z racji obecności wielbłądów nazwaliśmy Alfa Romeo Giulietta Camel Trophy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje