Reklama

Massa - Alonso duet marzeń

Luca di Montezemolo szef Ferrari jest przekonany, że przyszłoroczny sezon będzie znacznie lepszy dla zespołu z Maranello niż ten, który dobiega końca.

Montezemolo swoje przeświadczenie opiera tym, iż według jego uznania duet Massa - Alonso jest najsilniejszym składem, na jaki obecnie stać zespoły skupione w F1. W perspektywie jest także budowa nowego bolidu.

Reklama

Włoska stajnia Ferrari nie zaliczy mijającego sezonu F1 do udanych. Założenia przedsezonowe dawno zostały pogrzebane i zweryfikowane. Kilka miesięcy wstecz Stefano Domenicali dyrektor sportowy "Cavallino" poinformował prasę i sympatyków "Czerwonego Zespołu", że jedynym realnym celem, o jaki zamierza walczyć, w tym sezonie team Ferrari jest trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Założenie przez dłuższy czas było w zasięgu realizacji, bowiem kierowcy Ferrari w środku sezonu prezentowali stabilną formę, co pozwoliło zespołowi usadowić się trzecim miejscu wśród konstruktorów.

Problemy włoskiego temu zaczęły się w momencie fatalnego wypadku na torze Hunagaroring, gdzie ucierpiał Felipe Massa. Po tym zdarzeniu team Ferrari utracił swoją płynność punktowania na dwa bolidy, w poszczególnych wyścigach. Zmiennicy Brazylijczyka, Luca Badoer i Giancarlo Fisichella, nie potrafili do chwili obecnej pomóc teamowi przyjeżdżając na "zero" w pięciu ostatnich GP. Nic zatem dziwnego, że lider Ferrari, Kimi Raikkonen otwarcie mówi o tym, że będzie niezmiernie trudno utrzymać wysokie, jak na tegoroczne możliwości Ferrari, trzecie miejsce w kategorii konstruktorów.

"Potrzebujemy kilku punktów w dwóch ostatnich wyścigach, tak aby wypełnić założenia, które zostały wyznaczone dla zespołu. Jeżeli jednak nie zaczniemy punktować na dwa auta, obawiam się, że nie utrzymamy trzeciego miejsca. Osobiście w GP Brazylii chciałbym stanąć na podium, na pewno pomogło by to zespołowi, a ja mógłbym w świetnym nastroju świętować trzydzieste urodziny" - powiedział fiński kierowca Ferrari

Z tegorocznymi wynikami Cavallino, pogodzony jest szef teamu Ferrari Luca di Montezemolo, który myślami wybiega już w przyszłość. Montezemolo zapowiada, że w przyszłorocznej rywalizacji Ferrari powróci, tam gdzie jest należne miejsce dla włoskiej scuderi.

"Na przyszły rok mamy zakontraktowany duet marzeń. Fernando Alonso swoim doświadczeniem i umiejętnościami, będzie bardzo pomocny w pracy zespołowej. Zapewni to ekipie optymalną pracę, na linii zawodnik - zespół, co ma ogromne znaczenie we współczesnej F1. Oczywiście świadomie pomijam jego wartość indywidualną, bowiem walory tego kierowcy są nie do przecenienia. Jeżeli do tego dodamy ogromne serce i zapał do ścigania, jakim legitymuje się Felipe Massa, to jestem przekonany, że będziemy bardzo mocni. Oczywiście, że w parze z umiejętnościami i wartością kierowców, musi iść optymalnie przygotowany bolid. Do tego potrzebna jest pasja, innowacje, najnowsza technologia i doświadczenie. Zespół Ferrari posiada wszystkie te cech i będziemy dążyć do tego, aby taki bolid zbudować. Nie jest to łatwe, ale jest to naszym marzeniem" - zapowiadał na łamach włoskiego "Tuttosport" Luca di Montezemolo

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje