Kubica w nowym zespole!

Większościowy udziałowiec zespołu Renault F1, fundusz Geni Capital wraz z Group Lotus utworzyły nowy zespół wyścigowy o nazwie Lotus Renault GP.

Zespół ten zajmie miejsce Renault F1 w przyszłorocznej rywalizacji i nie będzie miał nic wspólnego z teamem, który w tym roku nosił nazwę Lotus.

Reklama

Marka Lotus należy - poprzez firmę Group Lotus - do malezyjskiego koncernu Proton, który w tym roku udzielił licencji na używanie nazwy Lotus nowemu zespołowi Formuły 1. W związku z planami zaangażowania Group Lotus w F1, licencja nie zostanie przedłużona na sezon 2011.

Umowa między Group Lotus i Genii Capital zakłada współpracę do końca sezonu 2017. Na jej mocy Renault będzie dostawcą silników oraz rozwiązań technicznych (nie zmienią się np. oznaczenia modeli). 25 procent udziałów w zespole Renault F1, jakie jeszcze znajdowało się w posiadaniu Renault, zostanie sprzedane Genii Capital. W ten sposób fundusz najpierw zostanie samodzielnym właścicielem Renault F1, a następnie wraz z Group Lotus będzie współwłaścicielem nowego zespołu Lotus Renault GP, przy czym pakiet większościowy przejmie Group Lotus.

W przyszłym roku nowy zespół będzie używał samochodów pomalowanych w kultowe, czarno-złote barwy. W takich kolorach jeździły bolidy Lotusa w latach 80-tych; wówczas również były napędzane jednostkami Renault.

Co zmiana zespołu oznacza dla Roberta Kubicy, który w minionym sezonie trzykrotnie zdobył dla Renault miejsca dla podium? Może nie oznaczać nic, poza zmianą barw. Nie wiadomo jednak, czy Polak, nauczony doświadczeniem z BMW, które nagle podjęło decyzję o wycofaniu się z F1, nie zagwarantował sobie w kontrakcie możliwości zmiany pracodawcy w wypadku przekształceń własnościowych w zespole.

Sprzedając udziały Renault kończy swoją przygodę z Formułą 1 jako właściciel teamu fabrycznego.

Francuska firma po raz pierwszy pojawiła się na torach F1 w 1977 roku i jako pierwsza zastosowała wówczas silnik turbodoładowany. Renault wycofało się z prowadzenia zespołu po sezonie 1985.

W latach 1983-1985 Francuzi dostarczali silniki Lotusowi, a po 1986 roku na trzy lata zniknęli z torów F1. Powrót nastąpił w 1989 roku, gdy Renault zostało dostawcą silników dla Williamsa, który zdobył tytuł mistrza świata konstruktorów. W latach 1995-1997 francuskimi silnikami napędzane były również bolidy Benettona. W 1997 roku Renault ponownie wycofało się z Formuły 1.

W 2000 roku firma wróciła do rywalizacji wykupując zespół Benettona, jednak zmiana nazwy na Renault F1 nastąpiła dopiero w 2002 roku. W latach 2005-2006 francuski zespół zdobył tytuły mistrzów świata konstruktorów (oraz indywidualne dla Fernando Alonso). W zeszłym roku teamem wstrząsnął skandal "crashgate": podczas wyścigu o GP Singapuru w 2008 roku zespół nakazał Nelsonowi Piquetowi rozbicie bolidu, co umożliwiło odniesienie zwycięstwa Fernando Alonso.

Silnikami Renault od 2006 roku napędzane są bolidy Red Bulla, który w tym sezonie zdobył tytuł mistrza świata (konstruktorów i indywidualnie).

***

Dyrektor generalny grupy Lotus, która kupiła 25 procent udziałów w teamie Formuły 1 Renault, Dany Bahar uważa, że Rosjanin Witalij Pietrow powinien w nowym sezonie nadal być partnerem Roberta Kubicy.

"Pietrow jest na dobrej drodze, aby zachować miejsce w zespole na przyszły rok. Jego pierwszy sezon w F1 był udany" - powiedział Bahar w wywiadzie udzielonym radiu BBC, dodając, że ma nadzieję, iż ostateczny skład teamu zostanie ustalony najpóźniej do końca roku.

Przyznał także, że jego firma chce przejąć pełną kontrolę nad zespołem z Enstone w najbliższych latach. Malezyjski producent kupił 25 procent akcji od luksemburskiej grupy kapitałowej Genii Capital.

Na razie oficjalnie potwierdzone zostało tylko miejsce Kubicy w teamie, który zmieni nazwę na Lotus Renault GP. Sytuacja Pietrowa nie jest do końca wyjaśniona, ale jego największym atutem są ... pieniądze. Szefowie teamu nie chcą zrezygnować z kierowcy wspieranego przez rosyjską stocznię Vyborg Shipyard, koncern alkoholowy Flagman i producenta samochodów Łada.

Malezyjskie przedsiębiorstwo petrochemiczne Proton jest właścicielem całej Grupy Lotus. Jedna z jego spółek przed rokiem stworzyła nowy team Lotus GP-Cosworth, który bez większych sukcesów rywalizował w 2010 roku w mistrzostwach świata, mając w składzie Fina Heikki Kovalainena i Włocha Jarno Trulliego. W tym roku Renault zajęło piąte miejsce wśród zespołów, a Kubica był ósmy w klasyfikacji kierowców.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje