Boullier: Nie będę szczęśliwy, póki nie wygramy

Zespół Renault, w którym ściga się Robert Kubica, myśli już o sezonie 2011. Francuski team, za rok zapowiada powrót do zwycięstw, jakie miały miejsce w niedawnej przeszłości.

Do zakończenia sezonu 2010 pozostały jeszcze trzy wyścigi z serii Grand Prix i nie znamy najważniejszych rozstrzygnięć. Wydaję się jednak, że dla takich zespołów jak Renault ten rok już się skończył i należy myśleć o kolejnym. Szef ekipy Renault Eric Boullier zapowiada, że priorytetem wyznaczonym na przyszłym sezon dla francuskiego zespołu, są zwycięstwa. Tegoroczne zmagania, Boullier traktuję jako przetarcie dla zespołu przed kolejnym sezonem, w którym Renault będzie walczyć o najwyższe cele.

"Jesteśmy konkurencyjni, ale nie będę szczęśliwy, dopóki znowu nie zaczniemy wygrywać. Ten sezon był wielkim wyzwaniem dla zespołu, nawet do tego, aby dotrzeć do tego miejsca, gdzie jesteśmy teraz. Wysiłek , jaki włożyliśmy w tegorocznej rywalizacji, powinien zaprocentować w roku kolejnym. Znamy nasze słabe punkty i będziemy je poprawiać. Musimy zabezpieczyć nasz budżet w takim stopniu, aby móc kontynuować agresywny proces rozwoju. Jesteśmy na dobrej drodze, żeby w przyszłym sezonie zakończyć nasz projekt. Musimy się upewnić zimą, że to wszystko co robimy do tej pory i co mamy zaplanowane, przyniesie wymierne efekty w postaci przyszłorocznych wygranych, a może zwycięstwa" - powiedział Eric Bullier dla autosport.com

Reklama

Na trzy wyścigi przed zakończeniem tegorocznej rywalizacji, Renault plasuje się na 5. miejscu w klasyfikacji konstruktorów ze 133 punktami i do 4. miejsca, które okupuje Mercedes GP francuskiej stajni brakuje 43 punkty . Najwięcej, bo 114 oczek, w tym sezonie dla zespołu wywalczy Robert Kubica, który trzykrotnie stanął na podium. Polak w klasyfikacji generalnej zajmuje 8 miejsce i traci do siódmego Rosberga z Mercedes.GP 8 punktów. Czternaście oczek Robertowi brakuje do 6. Felipe Massy z Ferrari.

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy