Zwolnienia w zakładzie Stellantisa w Tychach. Jest spór ze związkami
Działająca w zakładzie w Tychach Solidarność wszczęła zbiór zbiorowy ze Stellantisem. Związkowcy chcieliby, by w zakładzie został uruchomiony program dobrowolnych odejść, czego pracodawca miał nie zaproponować.

Spis treści:
- 740 osób straci pracę w zakładzie Stellantisa w Tychach
- Trwają negocjacje ws. zwolnień. Czy będzie program dobrowolnych odejść?
- Stellantis traktuje Polskę inaczej?
- Jakie samochody są produkowane w Tychach?
Przypomnijmy, 12 stycznia Stellantis zapowiedział likwidację trzeciej zmiany produkcyjnej w zakładzie w Tychach. W efekcie zatrudnienie zostanie zmniejszone, a pracę może stracić nawet 740 osób.
740 osób straci pracę w zakładzie Stellantisa w Tychach
Według informacji przekazanych przez związki zawodowe około 140 z nich to pracownicy zatrudnieni na czas nieokreślony, 300 pracuje na umowach terminowych, a kolejne 300 osób to pracownicy agencji pracy tymczasowej. Koncern nie potwierdza tych liczb, zastrzegając, że proces restrukturyzacji będzie rozciągnięty w czasie i pozostaje przedmiotem negocjacji.
Z kolei śląsko-dąbrowska "Solidarność" informuje, że tyski zakład przejdzie dwuzmianowy tryb pracy w marcu.
Trwają negocjacje ws. zwolnień. Czy będzie program dobrowolnych odejść?
14 stycznia w spółce rozpoczęły się negocjacje, które miały dotyczyć powiązanego z restrukturyzacją programu dobrowolnych odejść (PDO). Jak jednak w środę powiedział na briefingu przed zakładem przewodniczący zakładowej Solidarności Grzegorz Maślanka, w przedstawionym przez pracodawcę drafcie porozumienia nie ma mowy o programie dobrowolnych odejść.
Program dobrowolnych odejść (PDO) to rozwiązanie korzystane dla pracowników. W takim programie pracodawca proponuje pracownikom złożenia wypowiedzenia w zamian za gratyfikację finansową. Wartość takiej wypłaty jest wyższa niż w przypadku odprawy przy zwolnieniach grupowych.
Związkowiec zastrzegł, że kilkustronicowy tekst nie zawiera "słowa kluczowego" w postaci programu dobrowolnych odejść. Ocenił, że są to "bardzo ogólnikowe zapisy odnośnie zwolnień i doboru pracowników do zwolnień".
Ponadto, jak mówił Maślanka, Europejska Rada Zakładowa Stellantis otrzymała od pracodawcy nieprawdziwe dane dot. formy zatrudnienia przewidzianych do zwolnień pracowników i warunków zwolnień, pracodawca chce zaliczyć do przewidywanych odpraw odprawę emerytalną, a proponowane formuły doboru pracowników do zwolnień nie spełniają kryterium dobrowolności.
Stellantis traktuje Polskę inaczej?
Maślanka argumentował, że w Stellantis dotąd na całym świecie nie było zwolnień grupowych: w przypadkach restrukturyzacji oferowano atrakcyjny program dobrowolnych odejść. Jako przykład podał bielską fabrykę Powertrain, gdzie wobec kształtu PDO zainteresowanie nim wyraziło znacznie więcej osób, niż przewidziano pierwotnie.
Maślanka wyjaśnił, że po ogłoszeniu przez pracodawcę zwolnień grupowych, co nastąpiło 12 stycznia, przepisy przewidują na negocjacje ich warunków 20 dni. Termin ten upłynie 2 lutego br. Zapowiedział w tym czasie spotkania i próby wypracowania porozumienia codziennie.
Ze względu na strukturę zatrudnienia PDO w Tychach mógłby objąć 320 osób
Jakie samochody są produkowane w Tychach?
W fabryce Stellantisa w Tychach, gdzie niegdyś powstawały m.in. Fiaty 126p, Panda czy 500, obecnie wytwarzane są Alfa Romeo Junior, Fiat 600 oraz Jeep Avenger.
Do Stellantisa należy także fabryka pojazdów dostawczych w Gliwicach, która rozpoczęła seryjną produkcję wiosną 2022 r. i obecnie pracuje na dwie zmiany oraz produkujący silniki zakład w Tychach, dawniej należący do Isuzu i General Motors.
Koncern wyjaśnia planowaną restrukturyzację sytuacją na europejskim rynku motoryzacyjnym oraz ostrożniejszymi decyzjami zakupowymi klientów. Jednocześnie potwierdza, że w ramach negocjacji rozważana jest możliwość ubiegania się przez część odchodzących pracowników o zatrudnienie w innych polskich zakładach grupy.










