To nie koniec walki z SCT w Krakowie. Będzie kolejna skarga do sądu
Nie milkną echa wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który oddalił niemal wszystkie skargi na Strefę Czystego Transportu w Krakowie. Sąsiadujące z miastem gminy, których mieszkańcy najbardziej cierpią na ustanowieniu strefy, zapowiadają dalszą walkę. Np. Skawina chce zaskarżyć wyrok do sądu wyższej instancji.

Skawina złożyła skargę na SCT do Wojewódzkiego Sądu Administracyjny. Ten jednak z przyczyn formalnych ją odrzucił, uznając, że gmina nie ma interesu prawnego w zaskarżeniu uchwały rady miasta Krakowa o wprowadzeniu SCT. W efekcie skarga w ogóle nie została rozpatrzona merytorycznie, a więc sąd nie odniósł się do jej treści ani zgłaszanych w niej zarzutów.
Skawina chce zaskarżyć wyrok o SCT
Skawina nie składa jednak broni i zamierza walczyć o prawo swoich mieszkańców do swobodnego poruszania się po Krakowie. Burmistrz Skawiny Norbert Rzepisko zwrócił się już do sądu o uzasadnienia postanowienia o odrzuceniu skargi bez rozpoznania. Zapowiedział również, że po jego otrzymaniu władze gminy będą rozważać dalsze możliwe kroki prawne, w tym złożenie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Prawo do wniesienia skargi na uchwałę Miasta Krakowa wywodzimy z konstytucyjnie oraz ustawowo zagwarantowanej samodzielności jednostek samorządu terytorialnego. Gmina jako osoba prawna posiada zdolność sądową i prawo do ochrony swoich interesów. W naszej ocenie zaskarżona uchwała bezpośrednio oddziałuje na Gminę Skawina, naruszając jej interesy oraz wpływając na sytuację jej mieszkańców.
- Sąd przyjął jednak odmienną linię orzeczniczą, uznając, że w niniejszej sprawie zastosowanie ma art.101 ustawy o samorządzie gminnym. Przyjęcie takiej interpretacji prowadzi do wniosku, że zaskarżenie uchwały jednego samorządu przez inny samorząd jest niedopuszczalne. Z takim stanowiskiem się nie zgadzamy - informuje burmistrz Skawiny.
Płatne parkowanie dla Krakowian w Niepołomicach? To odwet za SCT
Tymczasem jeden z radnych Niepołomic wystąpił z interpelację, w której proponuje wprowadzenie opłat za parkowanie dla osób spoza gminy. Niepołomice leżą pod Krakowem, tuż przy Puszczy Niepołomickiej, która jest chętnie odwiedzana przez Krakowian. Radny Jakub Stachaczyk, który jest autorem interpelacji, nie ukrywa, że opłaty miały być odpowiedzią na wprowadzenie SCT przez Kraków.
Radny chciałby, że dochód z opłat za parkowanie był przeznaczony na lokalną infrastrukturę i rozwiązania łagodzące skutki SCT.
Strefa czystego transportu w Krakowie - obszar i zasady
Obowiązująca od 1 stycznia 2026 roku SCT w Krakowie obejmuje niemal całe miasto. Jest to obszar znajdujący się wewnątrz IV obwodnicy, a więc między autostradą A4 na południu i zachodzie, drogą S52 na północy i drogą S7 na wschodzie. Poza strefą zostały jedynie najbardziej peryferyjne dzielnice na wschodzie i południu.
Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Krakowa, minimalne normy emisji jakie muszą spełniać samochody, by poruszać się po mieście, to Euro 4 (lub rok produkcji co najmniej 2005) dla pojazdów benzynowych, zarówno osobowych, jak i ciężarowych, oraz Euro 6 dla samochodów z silnikiem Diesla (rok produkcji nie wcześniejszy niż 2014 dla aut osobowych i 2012 dla ciężarowych).
Opłaty za wjazd do strefy czystego transportu w Krakowie
Jeśli pojazd nie spełnia tych wymagań, kierowca musi uiścić opłatę. W 2026 roku stawka godzinowa wynosi 2,5 zł, opłata dzienna - 5 zł (ważna do końca dnia), a abonament miesięczny - 100 zł. W 2027 roku ceny wzrosną, a tzw. opłata dzienna zostanie skrócona do sześciu godzin i wyniesie 15 zł.
Miesięczny abonament w tym roku będzie kosztował 250 zł, a w 2028 roku - 500 zł. Od 2028 roku opłaty zostaną zniesione, a wjazd niespełniających norm pojazdów będzie całkowicie zabroniony.
Mieszkańcy Krakowa, którzy posiadali starszy samochód przed 26 czerwca, nie są objęci opłatami, lecz również mają obowiązek zarejestrowania pojazdu w systemie.
By zostać uznanym za mieszkańca trzeba spełnić jednocześnie dwa warunki: być zameldowanym w Krakowie i płacić w mieście podatki. Wszystkie potrzebne dokumenty musi dostarczyć mieszkaniec.
Ten zapis uchwały został zakwestionowany przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, który uznał, że mieszkańcem miasta jest osoba faktycznie mieszkająca na jego terenie. Wyrok jest jednak nieprawomocny, więc aktualnie w działaniu strefy nic się nie zmienia.









