Tesla kończy produkcję swojego najważniejszego modelu. Musk zmienia branżę
Elon Musk znany jest ze swoich oryginalnych pomysłów i ambitnych wizji, ale i tak jego ostatnia wypowiedź jest zaskakująca. Zapowiedział on bowiem zakończenie produkcji Modelu S oraz Modelu X, aby zrobić miejsce dla nowego "produktu przyszłości", czyli humanoidalnych robotów Optimus.

W skrócie
- Elon Musk ogłosił zakończenie produkcji Tesli Model S oraz Model X w drugim kwartale 2026 roku.
- Tesla zamierza skupić się na rozwoju autonomicznych pojazdów, robotaksówek i humanoidalnych robotów Optimus.
- Fabryka w Kalifornii, w której powstawały Model S i X, zostanie przeznaczona na produkcję robotów Optimus.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Robotaksówki, autonomiczne pojazdy i roboty - taka ma być przyszłość Tesli
Podczas spotkania dotyczącego przychodów Tesli za czwarty kwartał 2025 roku, które odbyło się 28 stycznia, Elon Musk poinformował o zaskakującej zmianie strategii marki. Zamierza on rozpocząć transformację z firmy motoryzacyjnej na dostawcę "fizycznej sztucznej inteligencji" - autonomicznych pojazdów, robotaksówek oraz humanoidalnych robotów.
Dwa pierwsze rozwiązania nie są niczym nowym i Musk zapowiedział je już w 2016 roku. W 2019 zapewniał zaś, że autonomiczne pojazdy są już gotowe i wyjadą na drogi jeszcze w tym samym roku. W 2020 natomiast miały one już jeździć całkowicie samodzielnie, bez jakiegokolwiek nadzoru kierowcy, zaś robotaksówek miało być już już milion na drogach.
Jak więc się sprawy mają w 2026 roku? Samochody Tesli nadal nie są autonomiczne (a eksperci zgodni są co do tego, że stworzenie takich w pełni samodzielnych pojazdów to kwestia jeszcze naprawdę wielu lat), zaś robotaksówki pojawiły się w czerwcu 2025 roku w Austin w Teksasie w ramach pierwszych testów, a w pełni usługa ruszyła tam w połowie listopada. Póki co autonomiczne taksówki Tesli popełniają wiele błędów na drogach i cała usługa spotkała się z krytyką zarówno ekspertów, jak i samych użytkowników.
Pokazuje to dość dobrze jak ambitne plany i odważne wizje Muska zderzają się z rzeczywistością. Jednak do tej pory były to jedynie projekty rozwijane przy okazji tworzenia samochodów, a teraz to na nie ma być położony coraz większy nacisk. Na autonomiczne pojazdy, ale i na roboty.
Tesla Optimus całkowicie odmieni światową ekonomię?
Humanoidalny Optimus od Tesli to jeszcze ciekawsza koncepcja i to wzięta rodem z fantastyki naukowej. Musk za jego pomocą chce zrewolucjonizować światową ekonomię, aby jej najważniejszym (jeśli nie jedynym) elementem były właśnie roboty. Mają one wytwarzać tyle dóbr i generować tyle bogactwa, aby wszyscy na świecie mieli dzięki nim wysokie dochody. Aż się przypomina wizja świata przedstawiona w "Limes inferior" Andrzeja Zajdla.
Kiedy zatem Elon Musk zamierza stworzyć ten nowy wspaniały świat (nawiązanie do klasyki literatury przypadkowe)? Tego miliarder nie zdradził. Podczas spotkania z akcjonariuszami stwierdził tylko, że w przyszłości tylko 5 proc. podróży będzie odbywać się w sposób kontrolowany przez człowieka. A może będzie to nawet tylko 1 proc. Musk nie pokusił się jednak o podanie choćby przybliżonych terminów, kiedy możemy osiągnąć taki poziom autonomizacji transportu. Póki co Tesla ma skupiać się na rozszerzaniu usługi robotaksówek - do połowy tego roku mają się pojawić w Dallas, Houston, Phoenix, Miami, Orlando, Tampa oraz Las Vegas.
Jeszcze mniej wiadomo o robotach Optimus. Ma ich powstawać milion sztuk rocznie, ale Musk przyznał, że do końca obecnego roku zostaną one wyprodukowane w bardzo ograniczonych ilościach. Optimus powstawać będzie w fabryce w Kalifornii, gdzie zastąpi Model S oraz Model X.

Do wszystkich tych przedsięwzięć potrzebna jest oczywiście sztuczna inteligencja. Dlatego też Tesla potwierdziła, że zainwestuje 2 mln dolarów w należącą do Muska firmę xAI. "Wspólnie, inwestycja i powiązana z nią umowa ramowa, mają na celu zwiększenie możliwości Tesli w zakresie opracowywania i wdrażania na dużą skalę produktów i usług AI w świecie fizycznym" - powiedział miliarder.
Koniec produkcji Tesli Model S oraz Model X
Czas pokaże, kiedy i w jakim stopniu uda się zrealizować nowe pomysły i wizje Elona Muska. Tym czego możemy być natomiast całkowicie pewni, jest zakończenie produkcji Tesli Model S oraz Model X. Ma to nastąpić już w drugim kwartale tego roku.
Teoretycznie decyzja taka nie powinna być zaskoczeniem, ponieważ Model S jest obecny na rynku od 2012 roku, a Model X dołączył do niego w roku 2015. W świecie motoryzacji to naprawdę długi staż i nic dziwnego, że auta te wkrótce znikną z rynku.
Z drugiej jednak strony trudno powiedzieć, żeby ich wiek rzucał się w oczy i aby sprawiały wrażenie przestarzałych. Co więcej, Tesla nie mówi nic na temat ich następców, więc najpewniej zamierza zrezygnować z większych modeli, a więc gama amerykańskiego producenta zmniejszy się o połowę. Klienci będą mieli do wyboru jedynie auta klasy średniej, czyli Model 3 oraz Model Y. Jest oczywiście również Cybertruck, ale nie kupimy go w Europie, a i w Stanach Zjednoczonych nie cieszy się on zainteresowaniem klientów.
Zakończenie produkcji Modelu S będzie też szczególnym momentem, ponieważ to samochód, który zbudował potęgę Tesli i zrobił bardzo wiele dla popularyzacji elektromobilności. Pierwszy model marki czyli Roadster z 2008 roku był głównie poletkiem testowym, zaś Model S udowodnił, że elektryk nie musi być miejskim autem o dziwnej stylistyce, słabych osiągach i niewielkim zasięgu. Przyciągał wzrok swoim opływowym designem, zaskakiwał zasięgiem i szybkością ładowania, a także szokował osiągami.

Nie ma więc przesady w tym, że to właśnie Model S odczarował auta elektryczne dla wielu osób. A przy okazji stworzył kilka trendów współczesnej motoryzacji, takich jak zdalne aktualizowanie samochodu i dodawanie do niego nowych funkcji, a także tym modelem Tesla chciała udowodnić, że jazda autonomiczna jest możliwa już teraz. Model S rozpoczął też na dobre erę rezygnacji z fizycznych przycisków i umieszczania całej obsługi auta w centralnym ekranie. To akurat zapisać trzeba na minus, ale nie ma wątpliwości, że samochód ten przejdzie do historii motoryzacji.
Zarówno Model S oraz Model X nadal figurują na polskiej stronie Tesli, ale nie można już ich zamawiać. Gdy były dostępne, występowały tylko w dwóch wersjach - 670-konnej Long Range oraz topowej Plaid mającej 1020 KM. Ceny Modelu S zaczynały się od 442 tys. zł, zaś Modelu X od 477 tys. zł.












