Sąd ukarał dealera za mały zasięg elektryka. Przełomowy wyrok

Samochód rozładowywał się już po 130 km. Dealer musiał oddać pieniądze
Samochód rozładowywał się już po 130 km. Dealer musiał oddać pieniądzeJan Guss-GasińskiINTERIA.PL

W skrócie

  • Sąd apelacyjny w Tuluzie nakazał dealerowi zwrot kosztów zakupu elektrycznego Peugeota e-Partnera z powodu mniejszego niż deklarowany zasięgu pojazdu.
  • Ekspertyzy wykazały, że rzeczywisty zasięg auta był o 30 proc. niższy od informacji podanych przez producenta, nawet w sprzyjających warunkach testowych.
  • Włoski urząd AGCM zobowiązał producentów aut elektrycznych, w tym Stellantis, do modyfikacji stron internetowych, by lepiej informować klientów o rzeczywistych zasięgach pojazdów.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Elektryk miał za mały zasięg. Sprawą zajął się sąd

Pomimo szczególnie korzystnych warunków, test ujawnia że zasięg o 23 proc. niższy niż ogłoszony w dokumencie technicznym przekazanym nabywcy
czytamy we francuskim caradisiac.com.

Stellantis musi oddać pieniądze. e-Partner miał za mały zasięg

Zasięg elektryka znika w oczach? Sądy i urzędy po stronie kierowców

Zobacz również:

Tego Hyundaia kochają Polacy. Hybrydowy Tucson rzuca wyzwanie dieslomMaciej OlesiukINTERIA.PL