Polak na podium. Świetny debiut Kucharczyka w Indy NXT
Tymek Kucharczyk rozpoczął sezon Indy NXT by Firestone 2026 od miejsca na podium. 19-letni Polak w inauguracyjnym wyścigu w St. Petersburgu finiszował w czołowej trójce i od razu pokazał, że decyzja o przenosinach do USA nie była przypadkowa.

Zwyciężył Nikita Johnson, drugi był Max Taylor, a Kucharczyk przeciął linię mety jako trzeci. Wyścig miał zaskakujący przebieg, był kilkukrotnie neutralizowany, a różnice w czołówce utrzymywały się na minimalnym poziomie. Dla Polaka był to pierwszy start w amerykańskiej serii stanowiącej bezpośrednie zaplecze IndyCar - i od razu zakończony miejscem na podium.
W stawce nie brakowało kierowców z większym doświadczeniem w amerykańskich realiach. Część z nich startuje w tej serii drugi lub trzeci sezon i doskonale zna charakterystykę ulicznych torów. Kucharczyk wszedł do rywalizacji jako debiutant, a mimo to od pierwszego weekendu włączył się do walki o czołowe lokaty.
Dlaczego Kucharczyk wybrał Indy NXT zamiast Formuły 2
Jeszcze kilka dni przed wyścigiem w rozmowie z Interią mówił otwarcie, że w jego karierze nic nie jest pewne. "Każdy sezon może być ostatni" - przyznał, tłumacząc, że po zdobyciu tytułu w Euroformule Open nie zdecydował się na start w Formule 2 bo nie uzbierał pełnego budżetu i nie miał szans na miejsce w czołowym zespole. Zamiast ryzykować sezon, który mógłby go sportowo zablokować, wybrał Stany Zjednoczone i serię Indy NXT.
Decyzja była chłodną kalkulacją. W europejskiej drabinie juniorskiej ogromną rolę odgrywa budżet i zaplecze zespołu. W USA system jest bardziej uporządkowany - zwycięzca serii otrzymuje wsparcie finansowe pozwalające na starty w IndyCar. To nie gwarancja miejsca, ale realne narzędzie awansu.
Czym jest seria Indy NXT
Indy NXT by Firestone to najwyższy szczebel amerykańskiej drabiny prowadzącej do IndyCar - najważniejszej serii wyścigowej typu open-wheel w Ameryce Północnej. Kalendarz obejmuje tory uliczne, klasyczne i owalne, co wymaga od kierowców dużej wszechstronności. Dla wielu młodych zawodników to najbardziej bezpośrednia ścieżka do startu w Indianapolis 500 i pełnego sezonu IndyCar.
Dla Kucharczyka przeprowadzka do USA oznaczała zmianę nie tylko kontynentu, ale i stylu ścigania. Amerykańskie wyścigi są bardziej bezpośrednie, częściej dochodzi do kontaktu, a tempo bywa wyższe niż w europejskich seriach juniorskich. Sam przyznawał, że największą niewiadomą będą owalne tory, z którymi wcześniej nie miał doświadczenia.
Co oznacza podium dla Polaka na początku sezonu 2026
Podium w pierwszym starcie to mocny sygnał - zarówno dla rywali, jak i potencjalnych partnerów. Pełną rozmowę z Tymkiem Kucharczykiem, w której opowiada o kulisach decyzji o wyjeździe za ocean, presji finansowej i marzeniu o Formule 1, można przeczytać tutaj.
Sezon 2026 dopiero się rozpoczął, ale debiut w St. Petersburgu daje Polakowi solidną pozycję wyjściową i pokazuje, że amerykański rozdział jego kariery może okazać się jednym z najważniejszych w dotychczasowej drodze do światowej czołówki.









