Pijany kierowca z zakazami wjechał w radiowóz. A to nie koniec jego przewin
Legnicka policja poinformowała o zatrzymaniu kierowcy, który próbował uniknąć kontroli drogowej i podczas ucieczki zderzył się czołowo z radiowozem. Okazało się, że miał sporo na sumieniu.

W skrócie
- Pijany kierowca z sądowymi zakazami próbował uniknąć kontroli drogowej, uciekając przed policją.
- Podczas pościgu kierowca Mazdy zderzył się czołowo z radiowozem, w wyniku czego dwóch policjantów trafiło do szpitala.
- Mężczyzna miał podrobione tablice rejestracyjne i 0,4 promila alkoholu we krwi; grozi mu do 5 lat więzienia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Do zdarzenia doszło dzisiaj w godzinach porannych. Policjanci z chojnowskiej drogówki (okolice Legnicy) podczas patrolu zwrócili uwagę na Mazdę 6, która miała uszkodzenia przedniej części nadwozia. Postanowili więc zatrzymać kierującego do kontroli.
Ten jednak na widok radiowozu z włączonymi sygnałami dźwiękowymi i świetlnymi, zaczął uciekać. W trakcie pościgu mężczyzna popełniał liczne wykroczenia i wielokrotnie stwarzał zagrożenie wobec innych uczestników ruchu drogowego.
Ucieczka kierowcy Mazdy zakończyła się we wsi Studzienna, gdzie na łuku drogi wyjechał na przeciwległy pas ruchu. Według relacji policji w tym właśnie momencie "funkcjonariusze wykorzystali pojazd służbowy jako środek przymusu bezpośredniego w celu zatrzymania pojazdu, który nie reagował na polecenia do zatrzymania". Wynikałoby z tego, że zderzenie Mazdy i policyjnej Kii Sportage było efektem celowego działania jednego z policjantów, a nie błędu uciekiniera, który przesadził z prędkością i wpadł w poślizg na łuku, przypadkiem zderzając się z nadjeżdżającym radiowozem.

W wyniku zderzenia dwóch policjantów zostało rannych i trafili oni do szpitala. Kierujący Mazdą został natomiast zatrzymany i szybko wyjaśniło się, dlaczego tak bardzo chciał uniknąć policyjnej kontroli. Posiada on już dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, zaś auto którym się poruszał miało przerobione tablice rejestracyjne. Co gorsza 34-latek był pijany - miał 0,4 promila alkoholu w organizmie.
Teraz mężczyzna ponownie stanie przed sądem. Za popełnione przestępstwa grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.











